statystyki

Borys: Koronawirus rozpali nową zimną wojnę [OPINIA]

autor: Paweł Borys02.06.2020, 07:40; Aktualizacja: 02.06.2020, 07:49
Wszystko wskazuje na to, że zimna wojna pomiędzy USA i Chinami właśnie się rozpoczęła

Wszystko wskazuje na to, że zimna wojna pomiędzy USA i Chinami właśnie się rozpoczęłaźródło: ShutterStock

Obecny kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa jest największy od Wielkiego Kryzysu lat 1929–1932, z którym Ameryka i Europa poradziły sobie zgoła odmiennie. W USA odpowiedzią na spadek produkcji o ponad 40 proc. i masowe bezrobocie był Nowy Ład, zastępujący ultraliberalną politykę gospodarczą interwencjonizmem i protekcjonizmem, który przywrócił wzrost gospodarczy. Europa pogrążyła się w niestabilności społecznej i politycznej. Wybuchł faszyzm, który doprowadził do II wojny światowej.

Już w trakcie recesji w 200 9 r . pojawiały się głosy, że tak poważne kryzysy mogą prowadzić do konfrontacji militarnej. Obecnie nikt nie mówi o ryzyku wojny konwencjonalnej, ale pojawiają się obawy o istotny wzrost niestabilności społecznej, politycznej i międzynarodowej. Tym bardziej że w ostatniej dekadzie napięcie rosło, czego przykładem są Bliski Wschód, Hongkong, Korea Północna czy wojna handlowa USA–Chiny. Globalizacja zatrzymała się w poprzednich latach, co widoczne jest w stagnacji handlu w relacji do światowego PKB oraz największym od lat wzroście liczby rejestrowanych przez WTO działań protekcjonistycznych. Olbrzymie koszty obecnej recesji wywołanej COVID-19, niepokoje społeczne i ważne wydarzenia polityczne, jak wybory w USA, powodują, że podstawową płaszczyzną nasilającego się konfliktu są strefy wpływów politycznych i gospodarczych. Główne strony rywalizacji o globalne przywództwo to USA i Chiny. Wirus, który z chińskiej prowincji Wuhan przedostał się na cały świat, powoduje obecnie skokowy wzrost antychińskich nastrojów w wielu krajach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Kilka dni temu chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi stwierdził, że niektóre siły polityczne w USA powodują, że relacje amerykańsko-chińskie są „na granicy zimnej wojny” oraz że „jest to niebezpieczne i może zagrozić światowemu pokojowi”.

Wszystko niestety wskazuje na to, że zimna wojna pomiędzy USA i Chinami właśnie się rozpoczęła. Sytuacja na Tajwanie i w Hongkongu może być tym, czym kryzys kubański dla poprzedniej zimnej wojny. Eksperci Deutsche Banku przedstawili analizę wskazującą, że obecne napięcie w relacjach USA-Chiny przypomina sytuację na linii USA–Rosja w latach 1961–1962. Obecna zimna wojna zdefiniuje geopolitykę i światowy ład gospodarczy w XXI w. Potrwa dekady, a Polska, tak jak inne kraje europejskie, będzie musiała wybrać stronę nowej żelaznej kurtyny.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie