statystyki

Na dziś Kreml nie dopuszcza wariantu Białorusi bez Łukaszenki [WYWIAD]

autor: Zbigniew Parafianowicz03.02.2020, 07:57; Aktualizacja: 03.02.2020, 07:58
Białoruś

Nie ma Putina polityka. Jest Putin piszący historię. Co stanowi poważny problem dla krajów, które sąsiadują z Rosją. Szczególnie dla byłych republik sowieckichźródło: ShutterStock

Dla Mińska tlący się Donbas jest korzystny, bo odwraca uwagę od Łukaszenki – mówi DGP białoruski analityk Andrej Paratnikau.

Białoruś niemal od początku angażuje się w rozmowy o konflikcie na Donbasie. Jak Mińsk postrzega wojnę i perspektywy jej zakończenia?

Specjalny status Donbasu z powodów wewnątrzukraińskich jest niemożliwy do realizacji. Szczególnie w definicji zaproponowanej przez Kreml. I to na Białorusi jest oczywiste. Jednak Mińsk zdaje sobie sprawę, że Wołodymyr Zełenski działa pod presją państw zachodnich. W Europie panuje pogląd, że z Władimirem Putinem można się porozumieć i należy iść na ustępstwa. Strategia władz ukraińskich wygląda tymczasem na próbę udowodnienia, że z Putinem nie można się porozumieć. Bo wciąż trwają ostrzały i giną ludzie. Z jednej strony Zełenski demonstrował gotowość do kompromisu. Z drugiej nie przekraczał pryncypialnych linii. Z białoruskiej perspektywy zgoda na specjalny status Donbasu oznaczałaby, że Rosja zyskuje poważny instrument wpływu na politykę wewnętrzną i zagraniczną Ukrainy. Istnieje oficjalne stanowisko Mińska w tej sprawie. Wypracowane jeszcze w 2014 r. Mówi ono, że nie powinno być żadnego autonomicznego statusu Donbasu, a wszyscy, którzy chwycili za broń, powinni najpierw zostać powieszeni, a dopiero później należy rozpocząć negocjacje.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie