Thunberg, która w styczniu skończy 17 lat i jest znana z ostrych, bezpośrednich wypowiedzi, nawołuje do natychmiastowego podjęcia działań w związku ze zmianami klimatu - pisze Reuters.

W sierpniu 2018 roku Thunberg postanowiła co piątek protestować przed szwedzkim parlamentem, dopóki władze nie podejmą poważnych działań w walce ze zmianami klimatu. "Time" pochwalił ją za rozpoczęcie wówczas akcji, która przerodziła się w światowy ruch.

"W ciągu 16 kolejnych miesięcy przemawiała do głów państw w ONZ, spotkała się z papieżem, starła się z prezydentem USA i zainspirowała 4 mln ludzi do włączenia się w światowy strajk klimatyczny 20 września 2019 roku. Była to największa demonstracja w sprawie klimatu w historii ludzkości" - pisze "Time".

Szwedka zapoczątkowała inicjatywę szkolnych strajków nazywanych Piątkami dla Przyszłości (Fridays for Future), jest też inicjatorką globalnego ruchu „Młodzież dla klimatu”. Przemawiała także podczas szczytów klimatycznych ONZ COP24 w Katowicach i COP25 w Madrycie.

We wrześniu została jedną z laureatek alternatywnego Nobla za to, że "dała głos pokoleniu, które będzie musiało ponieść konsekwencje naszej politycznej niezdolności do powstrzymania zmian klimatu".

Thunberg zrobiła sobie roczną przerwę w szkole, by prowadzić akcje na rzecz klimatu.

Tygodnik "Time" każdego roku przyznaje tytuł człowieka roku postaciom, grupom czy ideom, które zdaniem czasopisma wywarły największy wpływ na aktualne wydarzenia. W ubiegłym roku główną nagrodę "człowieka" roku otrzymali zamordowani, więzieni i szykanowani dziennikarze. W ostatnich latach główne nagrody otrzymywali m.in. były prezydent USA Barack Obama, kanclerz Niemiec Angela Merkel, papież Franciszek oraz obecny amerykański prezydent Donald Trump.