statystyki

Protesty w Gruzji. Wciąż niespokojnie na ulicach Tbilisi

autor: Michał Potocki27.11.2019, 07:49; Aktualizacja: 27.11.2019, 08:49
Władze używają siły wobec demonstrantów i łamią obietnice zmiany przepisów złożone latem podczas poprzedniej fali protestów.

Władze używają siły wobec demonstrantów i łamią obietnice zmiany przepisów złożone latem podczas poprzedniej fali protestów.źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: ZURAB KURTSIKIDZE

Władze używają siły wobec demonstrantów i łamią obietnice zmiany przepisów złożone latem podczas poprzedniej fali protestów.

Trwające z przerwami od czerwca antyrządowe protesty w Gruzji wybuchły z nową siłą, gdy 14 listopada posłowie odrzucili obiecaną nowelizację konstytucji, zakładającą zmianę ordynacji wyborczej z mieszanej na proporcjonalną. Wczoraj wczesnym rankiem policja po raz drugi w ciągu ostatnich dwóch tygodni użyła siły wobec protestujących, którzy blokowali budynek parlamentu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych tłumaczyło, że blokada gmachu wykraczała poza gwarantowaną wolność zgromadzeń, a manifestanci nie zastosowali się do policyjnych poleceń. Przeciwko nim użyto armatek wodnych, choć temperatura w gruzińskiej stolicy nad ranem spadła poniżej zera. Według rządowych danych cztery osoby zostały ranne, a 28 zatrzymano. Gazeta „Batumelebi” podała, że jeden z protestujących stracił oko po tym, jak został trafiony strumieniem wody z policyjnej armatki. – Domagamy się wolnych, proporcjonalnych wyborów zgodnie z tym, co obiecał ludziom Iwaniszwili – mówił wczoraj Nika Melia, jeden z liderów opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego (ENM).

Bidzina Iwaniszwili jest jedynym gruzińskim miliarderem, faktycznym przywódcą koalicji Gruzińskie Marzenie (KO), rządzącej tym krajem od siedmiu lat, gdy sojusz pokonał w wyborach ENM kontrolowany wówczas przez Micheila Saakaszwilego.

Wczoraj w ciągu dnia pod budynkiem władzy ustawodawczej przy reprezentacyjnej alei Szoty Rustawelego znów gromadzili się ludzie żądający spełnienia obietnic. Władze nie widzą powodów do negocjacji. Kacha Kaladze, dawniej światowej sławy pomocnik piłkarskiego klubu AC Milan, a obecnie burmistrz Tbilisi i czołowy polityk KO, oświadczył, że po głosowaniu 14 listopada sprawa jest zamknięta i przyszłoroczne wybory odbędą się zgodnie z dotychczasowymi zasadami. W zamian zaoferował opozycji, że Marzenie nie wystawi kandydatów w części okręgów jednomandatowych, by zwiększyć reprezentatywność izby.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie