Tak dużo ugrupowań nie było w Sejmie od wprowadzenia progu wyborczego [OPINIA]

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak20.10.2019, 16:00
Sejm

Sejmźródło: PAP
autor zdjęcia: Piotr Nowak

Nowy Sejm będzie najbardziej pluralistyczny od wprowadzenia progu wyborczego w 1993 r.

N ie przepadamy za patosem, ale te wybory pokazują, że rzeczywiście stało się coś wielkiego, czego nikt się nie spodziewał. Coś, co umyka w bieżącej dyskusji – skupionej na tym, co się wydarzy w Senacie, czy na tym, ile mandatów dostaną poszczególne ugrupowania.

Polacy stali się narodem politycznym i to w kilku wymiarach jednocześnie. Do urn poszła kwalifikowana większość wyborców. Te trzy miliony osób więcej niż zwykle głosuje w wyborach parlamentarnych zrobiły nie tylko kolejny rekord frekwencji. To już duża różnica jakościowa.

okładka Magazyn 18 października 2019 r

okładka Magazyn 18 października 2019 r

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polacy poszli masowo głosować, bo większość uwierzyła po minionej kadencji, że polityka jest sprawcza. To lekcja, którą odrobili nie tylko wyborcy PiS, lecz także opozycji. – Widać, że wybory są po coś. To nie jest tak, że głosujemy na SLD, a potem jest jak za AWS i wszystko idzie po staremu. Rozpoznajemy, że w polityce o coś chodzi, że rozstrzyga się ją w wyborach do Sejmu i że warto się w nią zaangażować. To nauczanie przez praktykę. Namawianie do głosowania nie polega na mówieniu ludziom „idźcie, bo to ważne”, ale na przekonaniu ich, że rzeczywiście mają wpływ. Czują to zarówno ci, którzy uważają, że rząd służy takim ludziom jak my, jak i ci, którzy uważają, że zagraża demokracji – zauważa politolog Jarosław Flis z UJ.

D o tej pory częste były narzekania, że Polacy nie chcą chodzić na wybory i że w związku z tym władza, a przy tym opozycja, mają słaby mandat. Jeszcze przed niedzielnym głosowaniem w mediach społecznościowych masowo udostępniano rysunek, na którym wśród 10 osób symbolizujących 100 proc. Polaków mających prawo głosu, pięć było aktywnymi wyborcami, z dopiskiem „Jeśli nie chcesz, by tych trzech przegłosowało tych dwóch, by rządzić wszystkimi, idź na wybory”. Nie wiadomo, czy rysunek okazał się skuteczny, ale nie można już mówić, że werdykt zostały wydany przy niestawiennictwie połowy uprawnionych (choć tych nieobecnych przy urnach było 38 proc., czyli nadal sporo).


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie