W poniedziałek wysoki rangą dyplomata UE przekazał PAP, że w KE trwają prace nad przygotowaniem skargi wobec Polski do TSUE w związku z nowym systemem dyscyplinarnym sędziów. W środę komisarze na cotygodniowym kolegium mają o tym rozmawiać z inicjatywy wiceszefa KE Fransa Timmermansa.

"Znamy opinię rzecznika generalnego sprzed kliku tygodni i wiemy, że ma zupełnie inne zdanie na temat reform, które przygotowywane były w Polsce m.in. systemu dyscyplinarnego" - ocenił we wtorek w TVP 1 w programie "Kwadrans polityczny" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik

Dodał, że postępowania dyscyplinarne trzeba było zreformować, ponieważ "ludzie tego oczekiwali". "Ludzie widzieli, że tworzyła się jakaś kasta, jakaś grupa społeczna, która rządziła się zupełnie innymi prawami. W tej chwili powstała izba dyscyplinarna, zupełnie nowy model postepowań dyscyplinarnych. Wydaje się, że to działanie było oczekiwane, dobre. Chodzi o to, by wszyscy byli równi wobec prawa" - stwierdził Wójcik.

W jego opinii to działanie czysto polityczne. "Cztery lata jestem ministrem i przez 4 lata ktoś z Komisji Europejskiej sygnalizuje, że coś się dzieje u nas. Coś, co ma świadczyć o tym, że jesteśmy niepraworządni" - powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Dodał też, że nie da się uzależnić wypłaty środków unijnych od tego, czy dany kraj jest praworządny, bo nie da się "określić standardu praworządności".

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił również, że nie ma w żadnym traktacie unijnym kwestii dotyczących organizacji wymiaru sprawiedliwości. "Nie podpisywaliśmy gdzieś jakiegoś traktatu, gdzie byłby przepis, który dotykałby tego rodzaju kwestii. Kwestie organizacji wymiaru sprawiedliwości to są kwestie leżące poza prawem wspólnotowym" - zaznaczył Wójcik.

Dopytywany przez dziennikarza o sędziów m.in z Iustitii, którzy twierdzą, że w wymiarze sprawiedliwości panuje "chaos" odpowiedział: "Oczywiście, że jest jakaś grupa sędziów, której się absolutnie nie podoba, to co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, ale zdecydowana większość polskich sędziów, a jest sędziów 11 tysięcy absolutnie jakby nie wypowiada się na ten temat. Sędzia powinien być niezawisły i bezstronny. Ktoś, kto uprawia politykę włącza się w ten dyskurs polityczny, traci pewne przymioty. Staje się politykiem" - powiedział Wójcik.

550 mln zł: tyle ma kosztować nowa huta szkła na Lubelszczyźnie