statystyki

Woś: Ameryko, kibicuj Chinom

autor: Rafał Woś13.09.2019, 15:33; Aktualizacja: 13.09.2019, 16:18
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Po lekturze najnowszego tekstu Brada DeLonga, ekonomisty z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, aż prosi się o to, by sparafrazować Leszka Millera, pisząc, że „prawdziwe supermocarstwo poznaje się po tym, jak kończy, a nie po tym, jak zaczyna”.

Stany Zjednoczone nadal są supermocarstwem. Politycznym, militarnym oraz ekonomicznym. Ale nie są już mocarstwem z nieograniczonym potencjałem. I, jak przekonuje DeLong, nie będą. Od czasu uporania się ze ZSRR Ameryka zmaga się od dobrej dekady (a może i dłużej) z poważnym pretendentem do przejęcia po niej schedy. Chiny to kraj ambitny, ludny, głodny bogactwa i wpływów. Podobnie jak Ameryka 200 lat temu, gdy rzuciła wyzwanie Wielkiej Brytanii.

Z kolei jeszcze 200 lat wcześniej to Wyspiarze byli na wznoszącej. A potęgą, z którą się ścierali, były dominujące w handlu morskim i obrzydliwie bogate Niderlandy. Angielsko-holenderskie spięcia o supremację trwały przez cały XVII w. W tle byli jeszcze Francuzi, podobnie jak Anglicy głodni bogactwa i potęgi. Na pewnym etapie do Holendrów dotarło, że tego starcia nie wygrają. Są zbyt mali i zbyt wiele mają do stracenia. Niderlandy postawiły na sojusz z Anglikami, w którym zgodziły się z pozycję młodszego partnera. Fundamentem tego aliansu był wolny handel, ograniczona rola monarchy, wzmocnienie arystokracji i antykatolicyzm (Francja Ludwików reprezentowała wówczas pomysł dokładnie odwrotny: protekcjonizm, absolutyzm, katolicyzm). Sojusz ten pomógł Brytyjczykom wygrać walkę o kontrolę nad światowym handlem, co uczyniło z Londynu polityczną i ekonomiczną stolicę świata w XVIII w. i XIX w. A Holendrom ułatwiło wygodne usadowieniu się w łańcuchu ekonomicznych powiązań tamtych czasów.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie