statystyki

Dorian szaleje na Bahamach, Trump gra w golfa i zarządza akcją ratunkową na Twitterze

autor: Radosław Korzycki04.09.2019, 08:03; Aktualizacja: 04.09.2019, 08:13
Huragan Dorian

Huragan Dorianźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: NASA HANDOUT

W poniedziałek Amerykanie obchodzili Święto Pracy. Prezydent Donald Trump spędził drugą część przedłużonego weekendu na polu golfowym w swoim ośrodku wypoczynkowym w Wirginii. O kolejnych zniszczeniach, jakie wyrządza huragan Dorian, informował go na bieżąco podążający za prezydenckim meleksem asystent. W poniedziałek o 20.00 według zegarka Wschodniego Wybrzeża Trump udał się na zagrożoną kataklizmem Florydę, by nadzorować akcję ratunkową... ze swojego kolejnego kurortu, czyli Mar-a-Lago.

I postanowił informować Amerykanów o sytuacji za pośrednictwem Twittera.

„Alabamie grozi naprawdę silny wiatr, a może i coś więcej. Dlatego mówię: Alabamo, uważaj na siebie!” – napisał prezydent. Problem w tym, że National Weather Service (Narodowa Agencja ds. Pogody) ogłosiła, że huragan nie dotrze do tego stanu. Nie zbliży się do niego nawet o setki kilometrów. Stanowisko zatrudnianych przez rząd meteorologów nie przekonało jednak głowy państwa. „Według wczesnych scenariuszy na mapie ewentualnych szkód była Alabama. Zawsze warto być przygotowanym! Ale media zajmujące się fake newsami (fałszywe wiadomości – red.) lubią mnie poniżać. Źli ludzie!” – to kolejny wpis Trumpa na Twitterze. Nie do końca jednak wiadomo, czemu zaatakował znowu prasę. Jego wypowiedź o Alabamie skorygowali naukowcy.

Dziennikarze „The New York Timesa” policzyli, że prezydent w ciągu długiego weekendu wysłał w sumie 122 tweety, mieszając wątki huraganowe z politycznymi oraz związanymi z jego samopoczuciem. Nowojorska gazeta przezwała go „pogodynkiem” i „głównym meteorologiem kraju”. Kiedy Dorian omijał Portoryko, nie zostawiając tam większych zniszczeń, i kierował się w stronę amerykańskiego wybrzeża, Trump ostrzegał przez swoje ulubione medium społecznościowe: „Spodziewajmy się największego huraganu w dziejach. Kategoria piąta!” (najmocniejsza w skali Saffira-Simpsona – red.). I znowu spece z NWS go skorygowali, że chociaż Dorian rzeczywiście jest piątką, to już za jego prezydenury, czyli w ciągu dwóch poprzednich sezonów huraganowych, co najmniej cztery wietrzne żywioły miały taką moc jak ten najnowszy.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie