statystyki

Europa czeka na Włochów. Burzliwe rozmowy koalicyjne nie wróżą dobrze ewentualnemu rządowi populistów i socjaldemokratów

autor: Magdalena Cedro29.08.2019, 07:33; Aktualizacja: 29.08.2019, 07:56
Sergio Mattarella

Sergio Mattarellaźródło: ShutterStock

Pomimo wyznaczonego na wtorek terminu zakończenia rozmów, Ruch 5 Gwiazd i Partia Demokratyczna przeciągały negocjacje, a wczoraj liderzy obu ugrupowań poszli osobno na konsultacje do prezydenta Sergia Mattarelli. Powodem były nieporozumienia w sprawie kluczowych posad w gabinecie.

Początkowo Partia Demokratyczna nie godziła się, by na czele nowego rządu stanął dotychczasowy premier Giuseppe Conte, który kierował przez ostatnie 14 miesięcy gabinetem Ruchu 5 Gwiazd i Ligi. Profesor prawa, który przez długi czas był postrzegany jako technokrata bez dużego politycznego zaplecza, w ostatnim czasie stał się zażartym krytykiem swoich niedawnych sojuszników – Ligi i jej przywódcy Matteo Salviniego, którego obarczył winą za wywołanie rządowego kryzysu. Dlatego z dużym zdziwieniem przyjęto wsparcie, jakiego udzielił Contemu na Twitterze amerykański prezydent Donald Trump. Do tej pory przywódca wydawał się bliżej Ligi, której teraz grozi polityczna marginalizacja. Tymczasem we wtorek Trump napisał, że włoski premier jest utalentowanym człowiekiem i że widziałby go dalej na tym stanowisku, swoim zwyczajem robiąc literówkę w imieniu Contego – zamiast „Giuseppe” pisząc „Giuseppi”.

Nowy rząd złożony ze skonfliktowanych do niedawna ugrupowań ma uchronić Włochy przed wcześniejszymi wyborami i zakończyć kryzys rządowy. Socjaldemokraci chcieli, by nowa administracja nie była kojarzona z poprzednim, pierwszym w dziejach włoskiego państwa populistycznym gabinetem. Ostatecznie przystali jednak na gabinet „Conte bis”. Problemem była też rola lidera Ruchu 5 Gwiazd Luigi di Maio, który chciał pozostać wicepremierem i zastąpić Salviniego na stanowisku ministra spraw wewnętrznych. Conte zdementował doniesienia o zakusach di Maio, nieoficjalnie jednak mówi się o bardzo dużych ambicjach lidera Ruchu 5 Gwiazd, który w rozmowach ze swoim potencjalnym koalicjantem podkreśla, że to on i jego partia rozdają w tej grze karty. Partia Demokratyczna uważa z kolei, że skoro Ruch 5 Gwiazd będzie mieć premiera, jej powinno przypaść stanowisko wicepremiera.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie