statystyki

Kompleks białego zbawcy. Wolonturystyka nie naprawi świata

autor: Katarzyna Nocuń26.07.2019, 07:59; Aktualizacja: 26.07.2019, 08:44
Problem polega nie tylko na tym, że wolontariuszowi wydaje się, że może pomóc. Często sądzi wręcz, że wie lepiej, czego potrzebuje lokalna społeczność.

Problem polega nie tylko na tym, że wolontariuszowi wydaje się, że może pomóc. Często sądzi wręcz, że wie lepiej, czego potrzebuje lokalna społeczność.źródło: ShutterStock

Problem polega nie tylko na tym, że wolontariuszowi wydaje się, że może pomóc. Często sądzi wręcz, że wie lepiej, czego potrzebuje lokalna społeczność.

J eżeli czułeś potrzebę niesienia pomocy, ale Twoje wybory życiowe nie pozwoliły Ci podjąć studiów medycznych, wciąż możesz jeszcze spełnić swoje marzenie, by móc leczyć tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy – najbiedniejszych i zapomnianych”. To ogłoszenie jednej z wielu międzynarodowych – działających także w Polsce – firm, które oferują tzw. wolontariat medyczny. „Chciałbyś spróbować swych sił jako lekarz, ale za późno już na wybór studiów medycznych? To nie problem! Nawet pomimo braku doświadczenia medycznego możesz być cennym członkiem personelu w jednym ze szpitali w Ghanie”.

Magazyn DGP 26 lipca

Magazyn DGP 26 lipca

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Można spróbować swoich sił m.in. na oddziale pediatrycznym, położniczym czy na chirurgii (nawet na ostrym dyżurze). „Nie musisz mieć medycznego wykształcenia, wystarczy otwarte serce dla tych, którzy potrzebują pomocy. Oferta jest dostępna także dla nastolatków” – zachęcają organizatorzy.

I ty możesz być lekarzem

Wyobraźmy sobie kobietę, która z biedy chce się poddać aborcji, a na sali operacyjnej (zabieg jest wykonywany bez narkozy) widzi trzech rozemocjonowanych nastolatków. Nie jest to sytuacja fikcyjna – opowiadania wolontariuszy na temat wyjazdów są publikowane przez wysyłające ich firmy. Ten konkretny przypadek wydarzył się w Nepalu.

Alicja Kosińska z projektu „Zanim Pomożesz”, realizowanego przez Fundację Go’n’Act, podkreśla, że pacjenci uważają wolontariuszy w kitlach za lekarzy, choć nie wszyscy nimi faktycznie są. Zdarza się, że odsuwa się profesjonalny personel od obowiązków, by wolontariusz – nie zawsze będący nawet studentem medycyny z Europy czy Ameryki – mógł wziąć udział w zabiegu. – Pacjenci są w pewnym sensie wprowadzani w błąd. Myślą, że znajdują się pod dobrą opieką zachodnich medyków, a w rzeczywistości te osoby często nie mają żadnej wiedzy medycznej – dodaje Alicja Kosińska.

Nie zawsze brak profesjonalizmu i nonszalancja pozostają bezkarne. W Ugandzie toczy się właśnie sprawa Amerykanki Renee Bach. Dwie matki oskarżyły ją o podawanie się za lekarza i doprowadzenie do śmierci ich dzieci. Kobieta, chociaż nie ma żadnego medycznego wykształcenia, przeprowadzała zabiegi w ramach działalności swojej organizacji Serving His Children. Nosiła lekarski fartuch i stetoskop. Jak wynika z postępowania, które toczy się przed sądem w Jinja, dziecięcych ofiar Renee Bach może być więcej.

„Udawanie lekarza to niedopuszczalne, narcystyczne zachowanie. Nieważne, kto tak postępuje: czarny czy biały, bogaty czy biedny, misjonarz czy anioł” – napisała w oświadczeniu organizacja Women’s Probono Initiative, która wspiera w sądzie matki zmarłych dzieci. Kontekst rasowy w oświadczeniu nie jest bez znaczenia. Sprawa Renee Bach, która do Ugandy przyjechała po raz pierwszy jako wolontariuszka w wieku 18 lat, na nowo rozbudziła dyskusje na temat kompleksu białego zbawcy.

Piekielnie dobre chęci


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • asdf,9(2019-07-27 08:50) Zgłoś naruszenie 17

    Oszukują w stylu chrześcijan, św. Jehowy i różnych religii. Najwięcej krwi na rękach mają watykańscy urzędnicy płci obojga. Ta korporacja trwa około 2 tys lat. Ich wychowankowie niezdolni są do życia uczciwie. Kłamią i tworzą wirtualną rzeczywistość. Co robiono przed wynalezieniem internetu. Kto się nie godził tego mordowano, stosy i na końcu faszyzm - czyli cudzymi rękoma bito i mordowano w imię ich potrzeb. Białystok - kibole dają się wykorzystywać dla czarnej mafii i ich handlu np. narkotykami. Kiedyś były to auta.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie