statystyki

Zamieszanie z wizytą izraelskich urzędników. Chodzi o restytucję mienia?

autor: Radosław Korzycki14.05.2019, 07:01; Aktualizacja: 14.05.2019, 08:29
Polska po raz kolejny wystawia się na dyplomatyczne ryzyko

Polska po raz kolejny wystawia się na dyplomatyczne ryzykoźródło: ShutterStock

Decyzja MSZ o odwołaniu spotkania po tym, jak Jerozolima w ostatniej chwili zmieniła skład delegacji, jest obarczona pewnym ryzykiem.

W niedzielę wieczorem polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowało o odwołaniu wizyty izraelskich urzędników. Strona izraelska w ostatniej chwili zmieniła skład osobowy delegacji, co mogło „sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia”. Do Warszawy miał przyjechać Awi Cohen-Scala, dyrektor generalny Ministerstwa Równości Społecznej. „Times of Israel” napisał, że jego misją były rozmowy o wypłaceniu odszkodowań Żydom, których rodziny straciły majątek w czasie Holokaustu, czemu polski rząd się sprzeciwia.

Ostatecznie do spotkania nie dojdzie, a zdecydowało o tym polskie MSZ tuż po tym, jak o sytuacji poinformowało „Do Rzeczy”. W komunikacie opublikowanym na stronie resortu oraz w mediach społecznościowych możemy przeczytać, że powodem odwołania wizyty była „dokonana w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmiana składu delegacji”. Polska po raz kolejny wystawia się na dyplomatyczne ryzyko. Rozmowa o konsekwencjach Holokaustu na całym świecie jest bardzo trudna, a w związku z trudnością, jaką sprawia, trzeba umieć prowadzić dyplomację w tym obszarze. Warszawa nie najlepiej sobie z nią radziła.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • StAAbrA(2019-05-14 14:19) Zgłoś naruszenie 51

    Wizyty powinny się odbywać - na zaproszenie . A jeśli ktoś się pcha na Chama , to Wojska Ochrony Pogranicza , obligatoryjnie , muszą otwierać ogień . Przeciw zwyczajowej formułce ostrzegawczej , chwilowo , nic nie mam ...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • SAMI ... i SWOI(2019-05-14 20:22) Zgłoś naruszenie 23

    PIS-Bolszewicy nie nauczyli się jeszcze dyskutować z INNYMI i inaczej . Oni opanowali natomiast do perfekcji "dyskusje" … ze swoimi partyjnymi Janczarami na swoich PARTEITAGACH !!!!

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2019-05-27 22:32) Zgłoś naruszenie 00

    Straż , to może sobie być pożarna . Albo ta od blokowania kół ... A granic winny strzec Wojska Ochrony Pogranicza ... Właśnie dlatego , że ich nie ma . A tak de facto , to ostatnio tylko Błaszczyk i Bruździna (awansowany na jewrogojca) , trzaskali dziobami o "ani jednym guziku" ... Zgodnie z tradycją ... Zaleszczycką ... Bo wojsk , jadąc Bydgoszczem , nie ma . I nie będzie . A skoroś się już nam , strażniku graniczny nawinął , to gratulacje za wpuszczenie do POlski imigranckiego syfu w ilości ca 10-15% POpulacji ... Tak , tak , wiem , że kazali ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie