statystyki

W walce o wizerunek Polski. Dobra dyplomacja potrzebuje czasu i pieniędzy

autor: Łukasz Grajewski18.04.2019, 07:37; Aktualizacja: 18.04.2019, 07:49
Resort Jacka Czaputowicza tłumaczy, że niski budżet konkursu to wynik zmniejszenia funduszy na sprawy zagraniczne

Resort Jacka Czaputowicza tłumaczy, że niski budżet konkursu to wynik zmniejszenia funduszy na sprawy zagraniczneźródło: ShutterStock

MSZ podzieliło 5 mln zł pomiędzy organizacje, które mają wzmocnić wizerunek Polski za granicą. To za mała kwota w porównaniu z potrzebami – uważają eksperci.

We wtorek na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych pojawiła się lista 57 instytucji, które ze środków publicznych będą w 2019 r. realizować działania z zakresu dyplomacji publicznej. W założeniu wizerunek Polski można wzmacniać nie tylko przez oficjalne wizyty polityków i dyplomatów, lecz także przez działania skierowane do masowego odbiorcy i środowisk opiniotwórczych. Wśród dofinansowanych projektów znajdują się m.in. obchody 30-lecia polsko-niemieckiej Mszy Pojednania w Krzyżowej, festiwal muzyczny One Caucasus z udziałem polskich artystów organizowany na pograniczu gruzińsko-armeńsko-azerskim czy promocja polskiej branży gier komputerowych na międzynarodowych festiwalach. W związku z napięciami na linii Polska – Izrael część środków trafiło do specjalnej puli tematycznej „Polacy i Żydzi – wspólne dziedzictwo i przyszłość” .

Budżet działań w ramach konkursu „Dyplomacja publiczna 2019” wynosi 5 mln zł. To niewiele, biorąc pod uwagę, jak często przedstawiciele polskiego rządu akcentują potrzebę wzmacniania polskiego wizerunku za granicą i jak bardzo krytyczne są zachodnie media wobec działań Prawa i Sprawiedliwości, co często przekłada się na negatywne postrzeganie całego kraju. Biuro Rzecznika Prasowego MSZ tłumaczy nam, że obecna wysokość budżetu konkursu to wynik zmniejszenia funduszy na sprawy zagraniczne w budżecie państwa. – Tym samym zaistniała konieczność rozdysponowania przyznanego budżetu na działania służące wzmacnianiu pozytywnego wizerunku Polski za granicą w sposób jak najbardziej skuteczny, w tym przekazanie środków na działania realizowane bezpośrednio przez placówki zagraniczne – informuje Biuro.

Ograniczone fundusze to jednak nie wszystko. Przedstawiciele organizacji, z którymi rozmawiał DGP, zgłaszają kolejny problem, który utrudnia im działalność. – Sugerowalibyśmy MSZ, żeby uwzględnił możliwość wydłużenia czasu na realizację projektów – mówi Przemysław Barański, członek zarządu Instytutu Wolności. – My w Niemczech zajmujemy się budowaniem kontaktów pomiędzy ekspertami i liderami opinii publicznej. To długotrwały proces, który trudno zamknąć w 9 miesiącach. Chcielibyśmy, żeby takie projekty trwały 2 albo 3 lata, oczywiście z zachowaniem corocznej sprawozdawczości – tłumaczy Barański. Instytut Wolności otrzymał ze środków MSZ 91 tys. zł na realizację projektu „Polska – Niemcy, partnerstwo dla rozwoju”.


Pozostało jeszcze 36% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie