Szczególne obawy europejskiej społeczności biznesowej budzi artykuł, zgodnie z którym Chiny mogą podjąć jednostronne działania odwetowe przeciwko partnerom handlowym i inwestycyjnym, jeśli dany kraj lub region wprowadzi restrykcje inwestycyjne dyskryminujące Chiny. Według izby przepis ten pozwala, by „sprawy polityczne wpływały na relacje inwestor-państwo”.

Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2020 roku i zastąpić trzy osobne akty prawne regulujące działalność spółek joint venture i firm należących w całości do kapitału zagranicznego, działających na terenie Chin. Pekin liczy, że nowe prawo rozwieje obawy międzynarodowego biznesu i zwiększy napływ zagranicznych inwestycji.

W komunikacie Izby Handlowej UE w Chinach pozytywnie oceniono uchwalenie ustawy i zaznaczono, że w jej ostatecznej wersji zostały wzięte pod uwagę niektóre spośród zaleceń, jakie izba zgłaszała po publikacji wcześniejszych projektów dokumentu. „Choć pojawiły się nieprawidłowości związane z okresem konsultacji i analizy, reakcje zostały chociaż w pewnym stopniu uwzględnione” - napisano.

Pełne wprowadzenie nowych przepisów w życie będzie wymagało dużej pracy administracji państwowej na wszystkich szczeblach, jak również pełnego wsparcia ze strony wymiaru sprawiedliwości w sprawach, gdzie ochrona zapewniana przez ustawę nie zostanie uszanowana – zaznaczono w komunikacie.


„Bardziej niż czegokolwiek innego, zagraniczne firmy chcą równego traktowania i możliwości (…). Będziemy bacznie obserwować wprowadzanie w życie ustawy o inwestycjach zagranicznych, by upewnić się, że jest ona w całości przestrzegana na wszystkich szczeblach rządu i we wszystkich częściach kraju” - oświadczył prezes izby Mats Harborn, cytowany w piątkowym komunikacie.

Według komentatorów nowa ustawa ma na celu ułatwienie porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, z którymi Chiny od miesięcy toczą dotkliwy dla nich spór handlowy. Harborn wyrażał wcześniej obawy, że prace nad nowym prawem zostały „wciśnięte pomiędzy proces ustawodawczy a stół negocjacyjny z USA, częściowo po to, aby rozwiązać konflikt handlowy”.

Według tekstu ustawy opublikowanego w piątek na stronie dziennika „Renmin Ribao” państwo będzie chronić prawa własności intelektualnej zagranicznych inwestorów, a kradzież własności intelektualnej będzie karana. W ustawie znalazł się również zakaz wymuszania transferów technologii „przy użyciu środków administracyjnych” przez organy administracji i ich pracowników.

Kradzież własności intelektualnej i wymuszone transfery technologii od działających w ChRL zagranicznych firm to jeden z głównych zarzutów, jakie administracja prezydenta USA Donalda Trumpa stawia Chinom. By skłonić je do zmiany swojej polityki handlowej, Waszyngton wprowadził karne cła na chińskie towary warte miliardy dolarów rocznie, na co Pekin odpowiedział taryfami odwetowymi.