statystyki

Sekretarz stanu Mike Pompeo ma dość swojej pracy

autor: Radosław Korzycki24.01.2019, 07:54; Aktualizacja: 24.01.2019, 07:54
Mike Pompeo

Mike Pompeoźródło: ShutterStock

Szefa dyplomacji USA Europa coraz częściej ignoruje, jego misję torpedują konflikty z pracownikami, a prezydent coraz mniej mu ufa.

Kłopoty w Departamencie Stanu zaczynają się wraz z zaprzysiężeniem Donalda Trumpa. Prezydent nie kryje się z pogardą dla dyplomatów oraz organizacji międzynarodowych, w których Ameryka dotąd grała główną rolę, głównie ONZ i NATO. Minęły już dwa lata, odkąd Trump zamieszkał w Białym Domu, a w dalszym ciągu nie powołał ambasadorów na placówkach w Arabii Saudyjskiej, Chile, Egipcie, Irlandii, Jordanii, Kambodży, Pakistanie, Iraku, Południowej Afryce i pomniejszych krajach. Nawet negocjacje dotyczące przyjazdu Georgette Mosbacher do Warszawy trwały ponad rok.

Brakuje też połowy wiceministrów. Na wszystkich tych posadach co chwilę zmieniają się „pełniący obowiązki”, na których kandydatury nie musi się zgadzać Senat. Klęską skończyła się także misja jego pierwszego sekretarza stanu Rexa Tillersona, który za namową Condoleezzy Rice został ściągnięty z przemysłu naftowego. Na finiszu współpracy on i Trump publicznie wyzywali się od idiotów i ludzi o niskim ilorazie inteligencji. Dlatego kiedy Mike Pompeo w kwietniu zeszłego roku przechodził z kierowania Centralną Agencją Wywiadowczą do resortu dyplomacji, miał złą sytuację wyjściową.

I chociaż jako jeden z liderów Partii Herbacianej, ultraprawicowych buntowników wewnątrz stronnictwa Republikanów, ma izolacjonistyczne poglądy i w dużym stopniu podziela Trumpowską wizję świata, to trudno mu jest pogodzić zwaśnione żywioły. Osią ostatniego konfliktu było to, że prezydent kazał pracownikom Departamentu Stanu wrócić do pracy, chociaż w związku z „shutdownem”, czyli zamrożeniem budżetu, nie dostają swoich pensji. W tym samym czasie Pompeo dostał 10 tys. dol. podwyżki, bowiem pobory politycznej wierchuszki są dalej wypłacane.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie