Nowym przedstawicielem komunistycznego reżimu jest były północnokoreański ambasador w Hiszpanii Kim Jok Czol – poinformował rozmówca południowokoreańskiej agencji, dodając, że przyczyny tej zmiany nie są znane.

Od historycznego szczytu prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem z czerwca 2018 roku oba kraje prowadzą negocjacje na temat planu likwidacji północnokoreańskiego programu zbrojeń jądrowych. Od sierpnia ub.r. specjalnym wysłannikiem USA ds. Korei Płn. jest Stephen Biegun.

Jak zauważa Yonhap, za północnokoreańską odpowiedniczkę Bieguna uznawano wiceminister spraw zagranicznych Cze Son Hui. Agencja określa ją jako wytrawnego dyplomatę i osobę, która odgrywała ważną rolę w przygotowaniu pierwszego szczytu Trump-Kim.

Kim Jok Czol był ambasadorem w Hiszpanii do 2017 roku, gdy został z tego kraju wydalony w reakcji na próby jądrowe i rakietowe Pjongjangu. W ubiegłym tygodniu towarzyszył wysokiej rangi urzędnikowi Korei Płn. Kim Jong Czolowi podczas jego wizyty w Waszyngtonie – podała południowokoreańska agencja.

Sygnałem zmiany osoby prowadzącej negocjacje po stronie północnokoreańskiej mogła być wtorkowa wypowiedź sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który oświadczył, że Biegun mógł się spotkać ze swoim „nowo mianowanym odpowiednikiem” w czasie wizyty Kim Jong Czola.

Po rozmowach w Waszyngtonie Biały Dom poinformował, że drugi szczyt Trump-Kim odbędzie się pod koniec lutego. Miejsce spotkania nie zostało jak dotąd oficjalnie ogłoszone, ale media spekulują, że może to być Wietnam.

Podczas pierwszego szczytu w Singapurze Kim Dzong Un wyraził gotowość do „całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla swojego kraju. Jak dotąd nie ogłoszono jednak konkretnego grafiku denuklearyzacji.(