statystyki

W Polsce wódka od wszystkiego. Ile potrafią wypić Polacy? [WYWIAD]

autor: Z Jarosławem Dumanowskim Rozmawia Robert Mazurek, Robert Mazurek04.01.2019, 08:01; Aktualizacja: 04.01.2019, 08:37
Jarosław Dumanowski profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalizuje się w kulturowej historii kuchni i jedzenia. Jego nowa książka „Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej”, napisana z Magdaleną Kasprzyk-Chevriaux, ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne

Jarosław Dumanowski profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalizuje się w kulturowej historii kuchni i jedzenia. Jego nowa książka „Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej”, napisana z Magdaleną Kasprzyk-Chevriaux, ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarneźródło: DGP

Zaskoczenie, ile potrafią wypić inni, jest powszechne. Są świadectwa hiszpańskie opisujące niesamowite pijaństwo Francuzów, którzy byli oburzeni pijaństwem Niemców, a nasi sąsiedzi nie mogli się nadziwić, ile potrafią wypić Polacy

W niedzielę Trzech Króli zaczynają się zapusty. Kto balował w karnawale?

Bawili się wszyscy, tylko na różne sposoby. Myślimy o szlachcie, ale z kontraktów zawieranych przez panów z arendarzami możemy się dowiedzieć o jakości i ilości gorzałki, którą chłop musi kupić…

Propinacja.

No właśnie, propinacja, czyli prawo ustalające, że tylko pan może na terenie swych dóbr produkować i sprzedawać alkohol, a chłopi są zobowiązani do jego wykupu.

Monopol spirytusowy połączony z przymusowym pijaństwem.

To obowiązywało jeszcze w XIX w. Mrożek podsumował to obrazkiem z podpisem, iż „szlachta uciskała polski lud, bo kazała mu pić i bawić się”. Za komuny propaganda powtarzała takie rzeczy całkiem serio.

Ale przecież stereotyp mówi, że to Żydzi rozpijali polskich chłopów.

Każdy, kto mógł, rozpijał polskich chłopów… (śmiech) Żydzi często dzierżawili karczmy, stąd stereotyp.

Najwięcej się piło w karnawale?

Nie tylko piło, ale i jadło. To jest istota obyczajowości i kultury chrześcijańskiej, opartej na kontraście postu i karnawału. I choć wódka nie była zakazana w poście, to stała się jednym z symboli zapustów.

Bo towarzyszyła zabawie.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie