Rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka poinformował w środę, że w całym kraju na zwolnieniach lekarskich może przebywać nawet kilkanaście procent funkcjonariuszy. Jak podają media, zwolnienia mają być formą protestu policjantów, domagających się m.in. podwyżek. Ze stanowiska przekazanego w niedzielę PAP przez przewodniczącego zarządu głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów Rafała Jankowskiego wynika, że przebywanie funkcjonariuszy na zwolnieniach nie jest elementem ogólnej akcji protestacyjnej i związek nie wzywał do takiej formy protestu.

Jak podał we wtorek w Łodzi Ciarka, Komendant Główny Policji zadecydował, że funkcjonariusze, którzy będą pełnili służbę 11 listopada w Warszawie, powinni być za to docenieni i dostaną nagrody po tysiąc złotych.

Kobyliński powiedział w czwartek na konferencji prasowej, że Nowoczesna proponuje wycofanie finansowania religii ze szkół i przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób środków na podwyżki dla policjantów. "Mniej więcej, dodając pewne środki z rezerwy budżetowej, można by 1500 złotych brutto dla każdego policjanta przeznaczyć" - podkreślił.

W jego ocenie, prawie nikt nie chce pracować w policji. "Jest bardzo ciężko z rekrutacją, panowie i panie policjantki biorą L4, nie chcą tam pracować. To jest ogromny kłopot, który trzeba rozwiązać tu i teraz" - zaznaczył Kobyliński.

"Nie trzeba żadnych zmian ustawowych. To jest kwestia zmian rozporządzeń, bo finansowanie religii wynika z rozporządzenia. I tak samo wynagrodzenia policjantów wynikają z rozporządzenia. Można to zmienić. To jest tylko kwestia takiej dobrej woli rządu" - mówił poseł Nowoczesnej.

Kobyliński powiedział też, że kilka dni temu skierował do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego interpelację w której pyta go, czy wdroży podwyżkę w wysokości 1500 złotych brutto dla każdego funkcjonariusza od grudnia 2018 roku, a jeśli nie, to prosi go o określenie, jaki jest plan podwyżek dla policjantów na rok 2018 i 2019.