statystyki

Kapiszewski: Dziwny zbiór błyskotliwych zwycięstw był iluzją

autor: Jakub Kapiszewski05.09.2018, 07:59; Aktualizacja: 05.09.2018, 08:30
Birma

„Radczyni” nie ma zresztą nawet pełnej kontroli nad swoim rządem.źródło: ShutterStock

Kiedy ktoś ma opinię świętego, trudno dostrzec jego ciemne strony. Jeszcze trudniej jest je zrozumieć. Przed takim dylematem stoi świat w przypadku Aung San Suu Kyi, liderki Mjanmy (d. Birmy), której imię można tłumaczyć jako: „Dziwny zbiór błyskotliwych zwycięstw”.

S uu Kyi jest żyjącym symbolem pokojowego oporu przeciw niesprawiedliwej władzy. Zapracowała na ten status przez półtorej dekady aresztu domowego, na który skazała ją rządząca wówczas krajem wojskowa junta. Otrzymała za to zresztą Pokojową Nagrodę Nobla w 199 1 r ., a jej kandydaturę przeforsował nie kto inny, jak sam Vaclav Havel. Generałowie chcieli ją uciszyć aresztem, ale zamiast tego zrobili z Suu Kyi międzynarodową ikonę i jednoosobową instytucję polityczną. Kiedy Mjanma dojrzała do zmian, musieli się z najsłynniejszą opozycjonistką jakoś ułożyć. Jej ugrupowanie – Narodowa Liga na rzecz Demokracji – wygrała pierwsze wolne wybory w 201 5 r . w cuglach.

Potem jednak ta polityczna success story nabrała ciemniejszych barw. Już będąc u władzy, Suu Kyi milczała, kiedy birmańska armia – Tatmadaw – zaczęła rozprawę z muzułmańską mniejszością Rohingja. Nie potępiła działań armii pomimo tego, że w obawie przed represjami pół miliona Rohingjów uciekło z kraju, szukając ratunku w sąsiednim Bangladeszu. Noblistka nie zajęła stanowiska ani wtedy, kiedy ONZ nazwał wydarzenia w Mjanmie „ludobójstwem”, ani kiedy wezwało ją do tego swoim apelem ośmiu innych laureatów pokojowego Nobla, w tym abp Desmond Tutu z RPA.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie