statystyki

Miliardy na patrioty, czyli szklanka do połowy pełna

autor: Maciej Miłosz27.03.2018, 07:24; Aktualizacja: 27.03.2018, 07:27
Zakup przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów rakietowych średniego zasięgu „WISŁA – etap I” to początek budowy systemu obrony polskiego nieba, kluczowego dla zdolności Wojska Polskiego.

Zakup przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów rakietowych średniego zasięgu „WISŁA – etap I” to początek budowy systemu obrony polskiego nieba, kluczowego dla zdolności Wojska Polskiego.źródło: ShutterStock

W środę zostanie podpisana umowa na zakup systemu obrony przeciwlotniczej. To najdroższy w historii kontrakt na uzbrojenie dla Wojska Polskiego.

Wartość umowy na program „Wisła” wynosi 4,5–5 mld dol. amerykańskich, czyli 15–17 mld zł. To tylko pierwsza faza systemu, kolejna będzie co najmniej dwa razy droższa.Ostrożnie szacując, można stwierdzić, że na zakup całości ochrony wydamy 50–60 mld zł. Jutro zostanie podpisana umowa m.in. na dostawę dwóch baterii patriotów, ponad 200 pocisków Pac-3 MSE (dla docelowych ośmiu baterii) oraz systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS. Ten sprzęt ma do nas trafić w 2022 r. I w tym roku mamy też skończyć płatności, ale to się może jeszcze zmienić – możliwe jest wydłużenie czasu spłaty. Choć w założeniach budżetowych w tym roku na Wisłę mieliśmy przeznaczone zaledwie 200 mln zł, to nieoficjalnie wiadomo, że ta kwota już została radykalnie zwiększona.

Podpisanie umowy to sukces. Choć jak zawsze przy tak dużych projektach, jest też kilka kwestii budzących wątpliwości, o czym niżej. Kontrakt jest finalizowany w momencie, gdy ministrem obrony jest Mariusz Błaszczak, ale gwoli sprawiedliwości trzeba napisać, że lwia część negocjacji została przeprowadzona w czasie, gdy ministrem był Antoni Macierewicz, a jego zastępcą odpowiedzialnym za modernizację Bartosz Kownacki. Szef zespołu negocjatorów i postać kluczowa w procesie negocjacyjnym płk Michał Marciniak cały czas sprawuje swoją funkcję. A sama decyzja o tym, że kupujemy właśnie patrioty, a nie systemy konkurencyjne, została podjęta jeszcze w 2015 r. przez rząd PO–PSL, gdy ministrem obrony był Tomasz Siemoniak.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie