#MeToo: Kobiety przeciwko molestowaniu. Jakie efekty przyniosła internetowa akcja?

autor: Karolina Lewestam03.11.2017, 07:25; Aktualizacja: 06.11.2017, 14:59
Potencjalne problemy, jakie może wytworzyć klimat wokół #MeToo, nie mogą przesłonić fundamentalnej prawdy: molestowanie jest złem. Nikt nie ma prawa do ciała drugiego człowieka; nikt nie może używać siły do tego, by zapewnić sobie do owego ciała dostęp

Potencjalne problemy, jakie może wytworzyć klimat wokół #MeToo, nie mogą przesłonić fundamentalnej prawdy: molestowanie jest złem. Nikt nie ma prawa do ciała drugiego człowieka; nikt nie może używać siły do tego, by zapewnić sobie do owego ciała dostępźródło: ShutterStock

Histeria wokół molestowania związana z #MeToo to nie tylko wyzwalająca deklaracja doznanych krzywd. To także frustracja związana z latami prób, by przez kilka chwil w życiu nie być piersiami, pupą albo starą postprodukcyjną babą, ale po prostu, jak człowiek, być człowiekiem.

Czy ja też? Oczywiście, że #MeToo, co nikogo już nie dziwi ani nie wstrząsa w obliczu tsunami kobiecych wyznań w internecie. Dla tych, co jeszcze nie słyszeli: #MeToo to hashtag, jaki – za namową aktorki Alyssy Milano wstrząśniętej doniesieniami o licznych gwałtach hollywoodzkiego magnata Harveya Weinsteina – umieszczają w mediach społecznościowych kobiety, które doświadczyły jakiejkolwiek formy molestowania seksualnego. Skala zjawiska okazała się szaleńcza. Miliony kobiet ujawniły, że je molestowano, na profilach prywatnych i publicznych, czasem pisząc o swojej historii, częściej po prostu oświadczając, że „one też”. Wśród nich aktorki, działaczki polityczne, pracownice uniwersytetów, celebrytki, intelektualistki, dziennikarki. Amerykanki, Polki, Rosjanki, Szwedki i Nigeryjki. Wygląda na to, że przemoc seksualna jest wszędzie, nawet w najbardziej hermetycznych enklawach progresywno-liberalnych, takich jak zachodni przemysł filmowy czy północnoamerykańskie uczelnie.

A więc #JaTeż, i #TyTeż, i #OneTakże. Szok. Ale po szoku przyszły opinie. Dla jednych akcja jest długo wyczekiwaną rewolucją, która może sprawiedliwiej rozdać karty w wojnie płci. Dla innych to hucpa i nadwrażliwość, która nie przysłuży się sprawie faktycznie molestowanych kobiet, a wręcz jej zaszkodzi. Kto ma rację? Rzecz łatwa nie jest. Przyjrzyjmy się wspólnie różnym racjom.

Rewolucja pod miotłą

Co miała w założeniu przynieść akcja #MeToo? Pokazać skalę problemu, przekonać molestowane kobiety, że nie są same. To się na pewno udało – jest nas wiele milionów, a to tylko w samych mediach społecznościowych, gdzie przecież nie każda odważyła się ujawnić. Jednak słowem kluczem, które wybrzmiewało najczęściej w kontekście akcji, było „empowerment”. Może i Polacy nie gęsi, ale takiego słowa akurat nie mają – oznacza ono umocnienie, polepszenie pozycji, zastrzyk mocy, społeczny awans, zwiększenie kontroli. Żadne z tych tłumaczeń jednak nie oddaje dobrze emocji, jakie to słowo wyraża. Empowerment w USA to najczęściej nie tyle zwykłe umocnienie, ile mitologiczne powstanie z duchowych popiołów, psychologiczno-społeczna wersja American Dream. W oryginalnym amerykańskim śnie awans był ekonomiczny – zaczynałeś od łachmanów, by skończyć w bogactwach; w tym nowym śnie startujesz jako mysz pod miotłą, którą inni zamiotą, gdzie im się podoba, a kończysz jako akceptujący siebie pan swojego losu, który nie boi się już sam sięgać po drążek miotły i metaforycznie zamiatać innymi myszami. Czy akcja #MeToo naprawdę przyniosła kobietom spodziewany empowerment?


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (14)

  • BB (2017-11-03 13:41) Zgłoś naruszenie 103

    Żeby nie było, popieram kobiety domagające się poszanowania. Ale kiedy słyszę te najbardziej zacietrzewione że były molestowane spojrzeniem, to śmiesznie się robi. Drogie panie. Walczcie o swoje prawa lecz nie pozwólcie się ośmieszać.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • kobieta(2017-11-03 11:31) Zgłoś naruszenie 81

    Nareszcie

    Odpowiedz
  • J>Z Kluczek(2017-11-03 16:17) Zgłoś naruszenie 66

    #MeToo- w mediach temat aktualny. Układu damsko-męskiego aspekt seksualny. Przykrości doznawały od panów Panie. Wyjaśniają , co to jest molestowanie. Problem wielu pań dotykał i dotyka jeszcze. Sam już nie wiem kiedy molestuję ,a kiedy pieszczę? Może należałoby opracować jakąś procedurę; kiedy i jak dotykać i w miejsca które? Zwracam się do ustawodawczych organów, ażeby napisały ustawę dla nadpobudliwych panów. Żeby z ustawy jasno wynikało jak należy dotykać aksamitne ciało. Niecierpliwie czekam na komisji powołanie. czas najwyższy uregulować to molestowanie!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Gosia(2017-11-05 01:59) Zgłoś naruszenie 40

    Ale wiecie że molestowanie dotyczy również Panów...

    Odpowiedz
  • ehhhhhhhhh(2017-11-03 14:03) Zgłoś naruszenie 45

    # Ja niestety nie.

    Odpowiedz
  • Zmolestowana spojrzeniem....(2017-11-03 14:32) Zgłoś naruszenie 49

    Ale dekolt do linii sutek .....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • hrabia(2017-12-08 12:24) Zgłoś naruszenie 32

    Mam 39 lat idąc ulicą dużego miasta spostrzegłem piękną i zgrabną dziewczynę , gdy mnie mijała rzekłem masz piękną figurę i jesteś piękna , podeszła i dostałem w mordę .Dzisiaj mam w domu 3 kamerki włączone cały czas w racy kamerka i dyktafon nie zostaje nigdy sam na sam z kobietą w pracy a pracuję tylko z paniami . do córki pokoju(11) nie wchodzę , nie pozwalam b y usiadła mi na kolana , o całowaniu w policzek i przytulaniu tylko w obecności żony . Wiem że to przesada lecz dzisiaj gdy kobieta znajdzie kogoś by stwierdził iż ja dopuściłem się czynu zabronionego w stosunku do koleżanki żony , córki , święty turecki nie pomoże mam życie zniszczone , nawet jeśli w czasie procesu kłamstwo wyjdzie na jaw . Czy zgadzacie się zemną kobiety?

    Odpowiedz
  • Nie posądzaj(2017-11-04 09:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do wiedz, do nieosądzaj, do paniał? Masz ADHD czy jakąś wielce pokręconą i nawiedzoną misję, hę?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie