statystyki

Sękowski: Niemiecka Jamajka korzystna dla Polski

autor: Stefan Sękowski28.09.2017, 07:37; Aktualizacja: 28.09.2017, 08:14
Zamiana koalicjanta z socjaldemokratów na Zielonych i liberałów byłaby dobrą wiadomością. Znaczącej zmiany paradygmatu nie będzie.

Zamiana koalicjanta z socjaldemokratów na Zielonych i liberałów byłaby dobrą wiadomością. Znaczącej zmiany paradygmatu nie będzie.źródło: Inne

Tegoroczne wybory do Bundestagu przypominały w wielu aspektach te sprzed 60 lat. W 1957 r . CDU szła do wyborów pod hasłem „Żadnych eksperymentów”. Krajem od ośmiu lat rządził Konrad Adenauer, a RFN przeżywała swój cud gospodarczy. Wygrała wtedy chadecja i ostatni raz do Bundestagu weszło ugrupowanie na prawo od niej – narodowo-konserwatywna Partia Niemiecka (DP).

Na tym jednak podobieństwa się kończą. Wówczas CDU i CSU – jej siostrzana partia z Bawarii – jedyny raz w historii zdobyły samodzielną większość. Mimo to kontynuowały dla bezpieczeństwa koalicję z DP, którą zresztą wciągnęły za uszy do Bundestagu, gdyż w kilku okręgach jednomandatowych chadecy zrezygnowali z wystawiania kandydatur, by dzięki temu DP nie musiała przekraczać progu wyborczego (specyfika niemieckiej ordynacji). W 2017 r. chadecy wygrali, osiągając najsłabszy wynik od 1949 r., a Alternatywa dla Niemiec (AfD), która weszła do Bundestagu, nie ma szans na udział w rządzie. Najbardziej prawdopodobna jest koalicja jamajska (od barw flagi tego państwa) chadeków z liberałami i Zielonymi.

Jej utworzenie nie jest egzotyką, choć na szczeblu federalnym byłoby nowością. Zieloni nie są już nowolewicową partią pokolenia młodzieżowej rewolucji 1968 r. Liderami kampanii byli pochodzący z Turcji Cem Özdemir i dorastająca w NRD ewangelicka teolog Katrin Göring-Eckardt. W 1995 r. jako młodzi politycy Zielonych spotykali się z kolegami z CDU we włoskiej restauracji w Bonn, szukając punktów stycznych między sobą, co wielu szokowało. Dziś Niemcy przyzwyczaili się do tego, że taka koalicja rządzi Hesją i Badenią-Wirtembergią, a w Szlezwiku-Holsztynie kolejnym koalicjantem jest liberalna Wolna Partia Demokratyczna (FDP). To zbliżenie wymagało także przejścia chadeków na bardziej centrowe pozycje, zwłaszcza w kwestiach obyczajowych. Wielu jej posłów głosowało niedawno za uznaniem małżeństw homoseksualnych.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie