Wojciechowska van Heukelom: Niechlubną rolę w procesie dzikiej reprywatyzacji odegrały sądy i prokuratura

26.09.2017, 11:17; Aktualizacja: 19.12.2017, 19:11

Wojciechowska van Heukelom: niechlubną rolę w procesie dzikiej reprywatyzacji odegrały sądy i prokuratura

Powinien powstać rejestr prokuratorów i sędziów, którzy na przestrzeni lat ignorowali sprawę dzikiej reprywatyzacji i wręcz swoim zaniechaniem czy współdziałaniem z takimi gangami, przyczyniali się do tego, że dzika reprywatyzacja kwitła w Polsce - uważa Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z Europejskiego Centrum Inicjatyw Obywatelskich w Łodzi.
wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP

Reklama

Komentarze (3)

  • okradziony(2017-09-28 15:08) Zgłoś naruszenie 40

    W Łodzi miasto konfiskowało nieruchomości na podstawie dekretu Bieruta o majątkach poniemieckich i opuszczonych.Mnie na podstawie tego dekretu skonfiskowano nieruchomość,której do dnia dzisiejszego nie mogę odzyskać,mimo posiadania wszelkich praw do niej.

    Odpowiedz
  • wojtek(2017-10-17 10:06) Zgłoś naruszenie 40

    Absurdem totalnym są testamenty ustne. Takiego rozwiązania które generuje liczne patologie nie powinno być w prawie spadkowym. Kolejnym totalnym absurdem był i jest brak ustawy reprywatyzacyjnej. Winę za to ponoszą politycy sprawujący od 1989 roku władzę, ale im nikt nie wystawi rachunku i nikt nie postuluje utworzenia rejestru polityków ignorujących proceder tzw. dzikiej reprywatyzacji, czy wprowadzenia zakazu pełnienia przez takich polityków funkcji publicznych z uwagi na ich wieloletnią bierność w uporządkowaniu tej sfery życia. Ten bajzel jak to zwykle bywa znalazł swój finał na salach sądowych i wina spadnie na sądy. Podobnie to wygląda we wszystkich zabałaganionych sferach życia społecznego (np. bałagan w mapach geodezyjnych skutkuje licznymi procesami sądowymi związanymi z przebiegiem granic, bałagan na polu umów deweloperskich przez lata generował sprawy sądowe pomiędzy nabywcami mieszkań a nieuczciwymi deweloperami itd.). Ten bałagan sprzyja rożnej maści oszustom którzy wykorzystują system do wzbogacenia się. Ostatecznie sprawy kończą się w sądach które nie są w stanie tego bałaganu posprzątać z uwagi na kulawe prawo, bierność klasy politycznej w modernizacji państwa, oszustwa procesowe naszych "prawych" rodaków i w końcu ze względu na oportunizm sędziów i ich bezkrytyczne, schematyczne rozpoznawanie spraw reprywatyzacyjnych oraz nadmierną liczbę spraw sądowych, która często uniemożliwia rzetelne ich załatwienie w rozsądnym czasie.

    Odpowiedz
  • ciekawska(2017-10-18 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    Niechlubną rolę w procesie dzikiej reprywatyzacji odegrały sądy i prokuratura .Celowo? Niewiedza? Nieznajomość prawa? Brak czasu na zapoznanie się z aktami sprawy? Kto to wyjaśni? I Prezes SN? Prokurator Generalny?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie