Sasin był pytany we wtorek w Polskim Radiu 24 o to, czy powinna powstać komisja śledcza ws. wyłudzeń VAT-u. Poseł ocenił, że taka komisja jest dzisiaj "najbardziej potrzebna, bo to największa afera finansowa jaka miała miejsce w Polsce po 1989 roku".

Jego zdaniem do wyłudzeń w tej skali by nie doszło, gdyby nie "parasol ochronny ze strony aparatu państwa". "Wydaje się, że rządy Platformy Obywatelskiej nie były kompletnie zainteresowane tą sprawą (...) trzeba pokazać, który z polityków zawinił w tej sprawie" - powiedział Sasin. "Ta sprawa powinna być wyjaśniona przez komisję śledczą" - oświadczył.

Jak dodał, skala wyłudzeń VAT-u za rządów koalicji PO-PSL dwukrotnie przekraczała średnią w Unii Europejskiej.

Dopytywany czy komisja śledcza powinna zostać również powołana w sprawie SKOK Wołomin, odparł, że w tej sprawę tej kasy wyjaśnia prokuratura. Jak dodał "w przyszłości można się zastanowić również nad działaniami parlamentu w postaci komisji śledczej, żeby również wyjaśnić rolę ówcześnie rządzących polityków i instytucji państwa kierowanych przez polityków PO, dlaczego nie reagowali w tej sprawie".

Jesienią klub Kukiz'15 ma złożyć wniosek o powołanie komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT, które - zdaniem inicjatorów - miały miejsce za rządów PO-PSL. Pomysł popiera m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki i prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. "Chciałbym zadeklarować swoje pełne poparcie dla idei powołania komisji śledczej w sprawie gigantycznych wyłudzeń VAT, które są szacowane na kwotę strat fiskusa rzędu 200-250 mld zł" - powiedział Ziobro w minionym tygodniu.

Od marca 2016 r. w śledztwach co do wyłudzeń VAT zarzutami objęto 2172 osoby, a kwota narażeń i uszczupleń VAT im zarzucona sięga ponad 13,9 mld zł - mówił w ubiegłym tygodniu prokurator krajowy Bogdan Święczkowski. Aresztowano 330 osób; wartość mienia będącego przedmiotem zabezpieczeń majątkowych, wydanych w stosunku do nich, przekroczyła 750 mln zł. W tym okresie - jak poinformował Święczkowski - zapadły wyroki wobec 505 oskarżonych osób.

W lutym 2015 r. warszawski sąd ogłosił upadłość Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej Wołomin. Latem 2016 r. Prokuratura Krajowa informowała, że postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością SKOK w Wołominie - skąd wyłudzono wielomilionowe kredyty na tzw. słupy - poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi - w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim - gdzie trwa największe postępowanie ws. SKOK Wołomin. Gorzowska prokuratura bada działalność grupy przestępczej, która w ciągu kilku lat wyłudziła ze SKOK Wołomin pożyczki na niemal 800 mln zł.

W komunikacie z 18 maja KNF podała, że 40 spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych prowadzących działalność na koniec 2016 r. wykazało łącznie stratę netto w wysokości 118,5 mln zł, natomiast na koniec 2015 r. te same kasy wykazały łącznie stratę netto w wysokości 24,7 mln zł. Z opublikowanego raportu wynikało też m.in., że na koniec 2016 r. 31 kas i Kasa Krajowa objętych było postępowaniami naprawczymi, przy czym 10 kas realizowało programy naprawcze zaakceptowane przez Komisję Nadzoru Finansowego.