statystyki

Lewandowski: Fundusze UE – lepiej już było

autor: Janusz Lewandowski17.08.2017, 07:31; Aktualizacja: 17.08.2017, 08:14
Wyróżnikiem Unii są budżety zwane Wieloletnimi Ramami Finansowymi, a krócej perspektywą finansową.

Wyróżnikiem Unii są budżety zwane Wieloletnimi Ramami Finansowymi, a krócej perspektywą finansową.źródło: ShutterStock

Rozpoczęły się przymiarki do Wieloletnich Ram Finansowych (WRF) UE po roku 2020. Proces uzgadniania budżetu uważany jest za prowokujący ostre napięcia między krajami członkowskimi. A potrzebna jest ich jednomyślność oraz zgoda Parlamentu Europejskiego. Na ile pomoże rząd PiS, dziś na wojennej ścieżce z Brukselą?

Wyróżnikiem Unii są budżety zwane Wieloletnimi Ramami Finansowymi, a krócej perspektywą finansową. Określają roczne pułapy wydatków na okres 7 l at. Nie jest to duży budżet – stanowi równowartość 2 proc. wydatków publicznych w UE – ale jego wartość polega na tym, że ma charakter inwestycyjny i w większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej finansuje ponad 50 proc. publicznych inwestycji.

Proces budżetowy zawsze odbywa się w jakichś szczególnych okolicznościach. Poprzednia perspektywa na lata 2007–2013 musiała uwzględnić całościowe koszty historycznego rozszerzenia Unii o 12 krajów. Byli to beneficjenci netto, co wymuszało zwiększone dopłaty ze strony Zachodniej Europy. Pomimo oporu ze strony Wielkiej Brytanii i kilku innych krajów uzgodniono rosnący budżet, z płatnościami na poziomie 1,06 proc. kumulowanego PKB Unii – korzystny także dla Polski. Aktualna perspektywa na lata 2014–2020 rodziła się w cieniu wielkiego kryzysu i krajowych programów oszczędnościowych. Były one szczególnie dotkliwe dla krajów Południa, które żyły ponad stan i wymagały akcji ratunkowej na warunkach dyktowanych przez zagranicznych sponsorów. Projektowałem ten budżet przy pełnej świadomości, że klimat polityczny wyklucza możliwość ogłoszenia „życzeniowej propozycji”. Skoro wiadomo, że kraje kohezyjne chcą więcej, a Wielka Brytania i Skandynawia mniej, to najistotniejsze dla złożenia realistycznej propozycji było wysondowanie pozycji Berlina i Paryża. W czerwcu 2011 r. zaproponowaliśmy projekt „Więcej Unii za te same pieniądze” – biorąc za podstawę poprzedni budżet waloryzowany jedynie o wskaźnik inflacji. Nasza propozycja miałaby szanse powodzenia, gdyby nie ostre warunki postawione przez premiera Camerona, który szykował się do referendum. Zawdzięczamy mu pierwszy w historii budżet malejący (płatności na poziomie 0,95 proc. PKB) i ogromne opóźnienie – uzgodnienie zapadło dopiero 2 grudnia 201 3 r . Jakim cudem w tym malejącym budżecie UE wzrosła polska koperta dotycząca spójności (o 4, 5 m ld euro) i rolna (1, 6 m ld) to materiał na inną opowieść.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie