Opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy - zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Na początku grudnia regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów. We wtorek premier Donald Tusk oświadczył jednak, że prace nad reformą PIP nie będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.
Główny inspektor pracy Marcin Stanecki poinformował PAP, że Państwowa Inspekcja Pracy nie została powołana do komentowania decyzji politycznych i zawsze przyjmuje je z pełnym szacunkiem. – Jestem gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości, jakie legły u podstaw decyzji pana premiera dotyczącej wstrzymania prac nad projektem nowelizującym nasze przepisy. Bo sama reforma, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest bardzo korzystna zarówno dla przedsiębiorców, jak i Państwowej Inspekcji Pracy – oświadczył Stanecki.
Szef PIP: Dbamy o życie i zdrowie pracowników
Wskazał, że rozwiązania przewidują np. możliwość zdalnego komunikowania się z przedsiębiorcami, a także wprowadzenie systemu typowania podmiotów do kontroli w sposób podobny do tego, z którego od lat korzysta ZUS czy Krajowa Administracja Skarbowa. – Dzięki temu uczciwie działający pracodawcy nie będą musieli szykować dokumentów przed wizytą inspektorki czy inspektora pracy. Dokładnie z tych samych powodów nowela jest także korzystna dla Państwowej Inspekcji Pracy, bo usprawnia nasze działania i dostosowuje do potrzeb polskiego rynku pracy – wyjaśnił szef PIP.
Podkreślił, że czekając na te zmiany, Państwowa Inspekcja Pracy będzie działała jak dotychczas. – Dbamy o życie i zdrowie pracowników, szczególnie zatrudnionych w trudnych warunkach, na przykład na budowach czy w przemyśle, o sprawną wypłatę wynagrodzeń wszędzie tam, gdzie dochodzi do zaległości, co roku odpowiadamy też na dziesiątki tysięcy skarg i udzielamy setek tysięcy porad prawnych. Całkowicie za darmo. Potwierdza to, jak duże jest zapotrzebowanie społeczne na sprawnie działającą Państwową Inspekcję Pracy – dodał Stanecki.
W środę rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że w sprawie reformy PIP premier Donald Tusk spotka się w najbliższym czasie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Z kolei ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. – To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona – zadeklarowała szefowa MRPiPS.
Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.
W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.
Reforma PIP: wymiana informacji, kary i grzywny
Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.