statystyki

Dwie różne filozofie walki z terroryzmem

autor: Jakub Kapiszewski24.05.2017, 08:09; Aktualizacja: 24.05.2017, 08:55
Abu Katada uznawany jest za jednego z najbardziej wpływowych dżihadystów w Europie

Abu Katada uznawany jest za jednego z najbardziej wpływowych dżihadystów w Europieźródło: ShutterStock

Wielka Brytania nie sięgała dotąd po tak drakońskie środki jak Francja. Obydwa kraje mają odmienne doświadczenia związane z tego typu przestępstwami i inne systemy prawne.

Różnice w podejściu do walki z terroryzmem po obu stronach kanału La Manche obrazuje anegdota z połowy lat 90. Otóż funkcjonariusze służb znad Sekwany mieli wówczas tak niskie mniemanie o kontrterrorystycznych wysiłkach kolegów pracujących nad Tamizą, że przezywali stolicę Wielkiej Brytanii „Londonistanem”.

Francuzi mieli powody do niezadowolenia. U siebie wprowadzili politykę twardej ręki, przez którą na drugą stronę kanału La Manche uciekło wiele osób podejrzanych o związki ze Zbrojną Grupą Islamską (Groupe Islamique Armé, GIA), organizacją terrorystyczną z Algierii, która działała również na terenie Francji. Jedną z nich był Rachid Ramda, podejrzewany przez francuskie władze o udział w organizacji zamachu w paryskim metrze w 1995 r. Niechęć Londynu do ekstradycji Algierczyka stała się na dekadę punktem zapalnym we wzajemnych kontaktach.

Nawet upadek dwóch wież w Nowym Jorku nie skłonił brytyjskich władz do niepokojenia Abu Katady, jordańskiego kleryka podejrzanego o związki z Al-Kaidą. I to pomimo że otwarcie nauczał radykalnej wersji islamu w centrum Londynu. Kiedy pod koniec 2001 r. Abu Katada zniknął w tajemniczych okolicznościach, podniosło się larum o opieszałość brytyjskich służb. Jeden z wybitnych przedstawicieli francuskiego wymiaru sprawiedliwości, sędzia śledczy Jean-Louis Bruguiere stwierdził wtedy z przekąsem: „Gdyby był we Francji, już byśmy go aresztowali”.

Ostatecznie Rachid Ramda w 2005 r. został wydalony do Francji po tym, jak wyczerpał drogę sądową w walce o podważenie ekstradycji. Abu Katada zaś w 2013 r. trafił do Jordanii.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie