statystyki

Węgry: Luty miesiącem przyjaźni z Rosją

01.03.2017, 08:06; Aktualizacja: 01.03.2017, 08:35
Ekipa Orbána do perfekcji opanowała oddzielanie emocji od interesów

Ekipa Orbána do perfekcji opanowała oddzielanie emocji od interesówźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: ZSOLT SZIGETVARY

Rząd w Budapeszcie nie widzi powodu, by historia wpływała na relacje gospodarcze z Kremlem.

Od 2014 r. premier Viktor Orbán regularnie, najczęściej w lutym, spotyka się z prezydentem Władimirem Putinem. Na agendę rozmów składają się kwestie energetyczne, gospodarcze oraz polityczne. Tak też było w tym roku. W Polsce jednak największym echem odbiła się wizyta sprzed trzech lat. Bo wtedy Orbán po spotkaniu z Putinem przyleciał do Warszawy potwierdzać przyjaźń polsko-węgierską.

Pragmatyzm ponad wszystko

Z polskiej perspektywy zbliżenie z Rosją mogło dziwić, głównie z powodów historycznych, niekoniecznie związanych z latami komunizmu. Za rządów liberalno-lewicowej koalicji (2002–2010) działacze Fideszu atakowali rządzących za sprzedaż Rosjanom majątku, w tym strategicznych podmiotów, jak MOL (odpowiednik Orlenu) czy linie lotnicze Malév. Ta ostatnia spółka została odkupiona od Rosjan w 2010 r., niedługo po objęciu władzy przez Orbána. Transakcja opiewająca na 100 mld forintów (obecnie 1,4 mld zł) została potraktowana przez Komisję Europejską jako nielegalna pomoc publiczna i ostatecznie w 2012 r. doprowadziła do bankructwa spółki.

Ekipa Orbána do perfekcji opanowała oddzielanie emocji od interesów. Jeśli sięgnąć do programu Fideszu z 2010 r., będącego do dziś punktem odniesienia dla działań rządu, w części poświęconej gospodarce obecny szef Narodowego Banku Węgier György Matolcsy pisał, że trzeba odnowić i poszerzyć relacje gospodarcze ze światem. Jak dodawał, choć Węgry są częścią Europy, to leżą także na granicy ze Wschodem. Stąd warto funkcjonować w obydwu strefach gospodarki.

W 2013 r. ogłoszono nową doktrynę polityki zagranicznej, w tym handlowej, uwzględniającą otwarcie na Wschód. Jej głównym celem było oparcie się na rynkach, które nie ucierpiały w wyniku światowego kryzysu ekonomicznego. Do strategicznych partnerów zaliczono kraje arabskie, Bałkany, Koreę Płd., Tajlandię, Turcję, Indie, ale przede wszystkim Chiny i Rosję. Przy czym z punktu widzenia przeciętnego Kovácsa rola Rosji jest najważniejsza. Dobre relacje z Moskwą oznaczają bowiem tanią energię.

Pomarańczowe rachunki


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie