zaloguj się do e-DGP
statystyki

Węgry: Parlament uchwalił ustawy wbrew opozycji i UE

skomentuj

Węgierski parlament przegłosował w piątek ustawę o nowej ordynacji wyborczej i ustawę o stabilizacji finansowej wbrew opozycji i Unii Europejskiej, co może zagrozić fiaskiem rozmów na temat pomocy pożyczkowej z międzynarodowymi instytucjami finansowymi.

Publikacja: 23 grudnia 2011, 19:52 Aktualizacja: 23 grudnia 2011, 20:36

Parlament przyjął ustawę o stabilizacji finansowej, której zmiana wymaga większości dwóch trzecich głosów. Na jej mocy m.in. od 1 stycznia wchodzi zryczałtowany podatek dochodowy. Z kolei ustawa o ordynacji wyborczej faworyzuje rządzący obecnie Fidesz; od 2014 r. liczba członków parlamentu zmniejszy się z 386 do 199.

W piątek odbywały się głosowania nad 14 ustawami.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zwrócił się do premiera Węgier Viktora Orbana o wycofanie dwóch ustaw, których zapisy są niezgodne z prawem unijnym. Ustawa o banku centralnym ogranicza jego niezależność, a druga - o stabilizacji finansowej - dotyczy finansów publicznych i podatków. Nad projektem ustawy o banku centralnym parlament ma głosować w przyszłym tygodniu.

Zarówno plany reformy banku centralnego, jak i ustawa o stabilizacji finansowej spotkały się ze sprzeciwem zarówno Unii Europejskiej, jak i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na znak protestu misja obydwu tych instytucji skróciła nawet swój ostatni pobyt w Budapeszcie.

Za ustawami głosowali deputowani z rządzącej koalicji Fidesz i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej. Przeciwko byli deputowani z radykalnej prawicowej partii Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik). Głosowanie zbojkotowali socjaliści i posłowie z liberalnego ugrupowania Polityka Może Być Inna (LMP).

W listopadzie konserwatywny rząd Orbana zdecydował się zwrócić o pomoc do MFW, by uspokoić rynki finansowe, zapobiec dalszemu spadkowi kursu forinta i obniżyć trudną do udźwignięcia dla budżetu rentowność węgierskich obligacji. Ostatecznym ciosem było obniżenie wiarygodności Węgier przez agencje ratingowe.

Zdaniem analityków doprowadziła do tego polityka gospodarcza Orbana, obejmująca m.in. nadzwyczajne opodatkowanie banków, upaństwowienie istniejących od 1998 roku prywatnych funduszy emerytalnych czy wprowadzenie możliwości jednorazowej spłaty po stałym kursie kredytów zaciąganych przez osoby prywatne w obcych walutach.

Kraj już raz uniknął bankructwa w 2008 roku, dzięki kredytom w wysokości 20 mld euro od MFW, UE i Banku Światowego. Jednak Orban, kiedy doszedł do władzy w 2010 roku, oświadczył, że już nie potrzebuje pomocy, i odmówił wykorzystania ostatniej, szóstej transzy tych kredytów opiewającej na 6 mld euro.

Komentarze: 3

  • 1: Małgorzata J. z IP: 89.174.34.* (2011-12-23 22:22)

    i bardzo dobrze! Węgry wiedzą co to znaczy samemu decydować o sobie! A nie włazić w dupę UE i samemu przy tym tracić.
    Dlaczego tak UE się wścieka? Bo Węgry chcą odzyskać swoją niepodległość i pełną suwerenność od UE!

  • 2: Ryszard z IP: 99.92.190.* (2011-12-23 23:24)

    Małgorzato, masz rację. Na Węgrzech rządzi ugrupowanie, dla którego interes Węgier i Węgrów jest najważniejszy, dlatego Victor Orban jest tak krytykowany przez kosmopolitów i zwolenników oddania suwerenności przez poszczególne państwa. Brawo Węgrzy.

  • 3: Leo z IP: 89.79.50.* (2011-12-24 11:11)

    Lepiej zrobili byśmy pożyczając 6mld. euro Węgrom zamiast Włochom i Grekom. Tak było by bardziej po chrześcijańsku. Niestety, nasza kanclerz Angela nie pozwoli na to.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter