Panny sznurem nie za mundurem, ale za… bagażowym. Z Diagnozy Społecznej 2009 wynika, że jedynie 8 proc. pracujących w tym zawodzie nie ma stałego partnera.
Mało singli jest również wśród ogrodników, kierowników, górników i kierowców. Tuż za nimi uplasowali się kojarzeni ze znanym powiedzeniem żołnierze – wynika z informacji firmy Sedlak & Sedlak.
Najwięcej „samotnych serc” jest wśród recepcjonistów. Aż 40 proc. spośród przedstawicieli tej profesji zadeklarowało, że nie ma stałego partnera. Singlem jest średnio co trzeci informatyk, inżynier, nauczyciel akademicki czy specjalista nauk społecznych.
Życie w pojedynkę często prowadzą też sprzedawcy i ekonomiści (28 proc.) oraz robotnicy (27 proc.) i pracownicy administracji publicznej (25 proc.).
Brak partnera nie zawsze udaje się zrekompensować większą liczbą przyjaciół. Wśród profesji analizowanych w badaniu miało to miejsce jedynie w kilku przypadkach.
Na przykład wśród nauczycieli szkół wyższych, gdzie wysoki odsetek singli idzie w parze z dużą liczbą przyjaciół. W pozostałych, ”singlowych” zawodach ilość przyjacielskich relacji była wyraźnie niższa. Na brak towarzystwa nie powinni narzekać żołnierze. Stosunkowo rzadko są singlami i mają średnio niemal 9 przyjaciół.
1: qng z IP: 213.25.175.* (2010-09-21 11:07)
Ciekawe zestawienie.
2: bvc z IP: 78.8.7.* (2010-09-21 12:15)
ciekawe gdzie najwięcej rozwodników...
3: ŻOŁNIERZ z IP: 109.243.145.* (2010-09-21 14:04)
najwiecej rozwodników to chyba jest wsrod zołnierzy i policjantów, ostatnio to jak jakas epidemia rozwodów
4: bjan z IP: 89.72.181.* (2010-09-21 14:05)
Nie wiem, czy określenie "zawód" jest najcelniejsze w tabeli / artykule. Wydaje się, że użycie słowa "grupa społeczna" byłoby lepsze ze względu na pozycję o nazwie "kierownicy".
Chyba, że optujemy, iż ktoś jest stworzony do bycia szefem i to jego zawód. ;)
5: 88554 z IP: 87.101.32.* (2010-09-21 14:32)
a dlaczego jest plaga rozwodów???

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.