Prezydent Bronisław Komorowski apelował w środę w Brukseli o zachowanie silnej polityki spójności w nowym budżecie UE po 2013 r. Szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zapewnił, że był i jest jej obrońcą. Obaj przywódcy deklarowali chęć wzmocnienia UE.
"Polska była i jest zainteresowana umacnianiem mechanizmu solidarności europejskiej. Jesteśmy otwarci na uczestniczenie w takich aktach, czy decyzjach, które są wyrazem tej solidarności, a jednocześnie oczekujemy, że w dalszym ciągu utrzymany zostanie fundusz spójności, tak ważny dla zapewnienia realnego wymiaru solidarności, wyrównywania szans w całej UE" - podkreślał po spotkaniu z szefem KE polski prezydent.
"Nie powinno być wątpliwości co do stanowiska KE: całe życie walczyłem o politykę spójności nie tylko jako przewodniczący KE, ale także jako premier i minister spraw zagranicznych mojego kraju (Portugalii). Uważam to za sprawę kluczową. Teraz ważne jest, by mieć wsparcie wszystkich krajów UE. Komisja będzie oczywiście przywiązana do silnej gospodarczej, społecznej i terytorialnej spójności - takie było i jest nasze stanowisko" - powiedział Barroso, wskazując na zbliżające się dyskusje o nowej perspektywie budżetowej UE po roku 2013.
Polska i inni członkowie UE z Europy Środkowo-Wschodniej, będący beneficjentami unijnej polityki spójności, obawiają się, że nowy budżet UE będzie nadmiernie ograniczony pod naciskiem starych krajów Unii, które do kasy UE więcej wpłacają niż z niej korzystają. W obecnej perspektywie finansowej na lata 2007-2013 na Polskę przypada 67 mld euro przyznanych w ramach polityki spójności.
"Oczywiście mogę liczyć na wsparcie Polski w kwestii tej bardzo istotnej koncepcji solidarności europejskiej. Bez solidarności prawdziwa Unia nie może funkcjonować. Bardzo istotna jest więc rola Polski" - podkreślał Barroso po rozmowie z Komorowskim.
Komorowski: sprawy budżetu należą do rządu
Prezydent zastrzegał, że sprawy budżetu należą do rządu, a on ze swojej pozycji będzie zawsze wspierał taki sposób patrzenia na nową perspektywę budżetową UE, aby znalazło się w niej utrzymanie mechanizmu wyrównywania szans i poziomów rozwoju między krajami UE.
"Fundusz spójności to rzecz bardzo ważna. Ważne, żeby funkcjonował na dotychczasowych zasadach, bo to jest szansa na wyrównanie poziomów życia, a przecież chodzi o to, żeby UE tworzyła jedną całość, tak samo jak ważne jest stworzenie realnych szans pozostania na identycznych zasadach systemu dopłat dla rolników polskich i innych krajów UE" - podkreślił Komorowski.
Zastrzegł przy tym, że będzie spokojny o nowy budżet UE w momencie, gdy zostanie on przyjęty zgodnie z polskimi oczekiwaniami.
1: bnm z IP: 213.25.175.* (2010-09-01 13:23)
Te podroze powinny w przyszlosci dla Polski procentowac.
2: nanook z IP: 87.206.58.* (2010-09-01 14:17)
Nie bać się EU. Jest to organizacja jak każda inna. Trzeba ją PRZYSTOSOWAĆ do własnych potrzeb dyplomacją i czynami. Zadbajmy o to byśmy byli mądrzy i mocni wewnętrznie, a inni powierzą nam własną przyszłość, we własnym interesie. Zaściankowość obyczajowa, religijny kołtunizm, nieefektywna edukacja są kulą u nogi Polskiego społeczeństwa.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.