Polscy i rosyjscy specjaliści wspólnie pracują nad ustaleniem przyczyn sobotniej katastrofy prezydenckiego samolotu. Trwa m.in. analizowanie zapisów czarnych skrzynek wydobytych z wraku Tu-154M.
Publikacja: 12 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 kwietnia 2010, 12:54
138
– W sobotę zawarliśmy umowę z Rosjanami, że poczekają z analizą czarnych skrzynek na polskich prokuratorów i ekspertów. Gdy nasz zespół dotarł na miejsce, od razu wraz z Rosjanami zaczął badanie danych z urządzeń – powiedział wczoraj „DGP” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Do Smoleńska i Moskwy udały się ekipy wojskowych prokuratorów i eksperci Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych. Ich pracę koordynuje naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski.
Rosyjskie Radio Echo Moskwy podało, że specjaliści biorą pod uwagę trzy hipotezy katastrofy: złe warunki pogodowe, błąd pilota i awarię maszyny. Na razie najmniej prawdopodobna jest ta ostatnia. – Tupolew, którym na uroczystości rocznicowe w Katyniu leciał polski prezydent, był w doskonałym stanie. Informacje, które już nam się udało zdobyć, potwierdzają, że maszyna nie miała żadnych technicznych problemów – powiedział szef Komitetu Śledczego przy prokuraturze Rosji Aleksander Bastrykin. Rządowy Tu-154M, kupiony przez LOT w 1986 roku, przeszedł niedawno kapitalny remont i otrzymał pozwolenie na latanie przez kolejne pięć lat. Przed wylotem do Smoleńska, zgodni z procedurami, został dokładnie sprawdzony.
Aleksander Bastrykin – powołując się na wstępną analizę rozmów pilota z białoruskimi i rosyjskimi kontrolerami lotów – podkreślił także, że kapitan prezydenckiego samolotu został kilkakrotnie poinformowany o mgle zalegającej nad lotniskiem w Smoleńsku oraz o nisko wiszących nad nim chmurach. Rosjanie mieli mu również zasugerować, by wylądował albo w Mińsku (307 km od Smoleńska), albo w Moskwie (368 km od Smoleńska), skąd polska delegacja miałaby samochodami dojechać do Katynia. Mimo to podjął decyzję o lądowaniu w Smoleńsku. W międzyczasie pojawiły się spekulacje, że na kontynuowanie lotu naciskał prezydent Lech Kaczyński.
„DGP” ustalił, że nie ma jeszcze potwierdzenia informacji o treści rozmów pilota z rosyjskimi kontrolerami i czy rzeczywiście załoga prezydenckiego samolotu nie posłuchała ich ostrzeżeń. Być może było w ogóle tylko jedno podejście do lądowania. Do momentu zamknięcia tego numeru polscy i rosyjscy prokuratorzy nie odsłuchali jeszcze nagrań z jednej z dwóch czarnych skrzynek wydobytych z wraku Tu-154M.
W jednej z nich znajduje się zapis samego lotu, m.in. informacje o zmianach wysokości czy ciągu silników. Te dane są kluczowe dla ustalenia, jak samolot podchodził do lądowania. Z relacji świadków wynika, że podczas kolejnej próby przyziemienia maszyna najpierw zaczepiła lewym skrzydłem o mierzącą 50 metrów antenę naprowadzającą na pas startowy, potem o drzewa i runęła na ziemię. W drugiej czarnej skrzynce są zapisane rozmowy załogi oraz wymiana zdań z kontrolerami lotów. Wczoraj rosyjski resort transportu podał, że jedna z czarnych skrzynek jest lekko uszkodzona. Taśma z zapisem parametrów lotu przemieściła się najprawdopodobniej z powodu wstrząsu – podał moskiewski międzyrządowy komitet lotniczy. Nie sprecyzowano, czy rejestrator dźwięku został uszkodzony.
– Mamy własne hipotezy śledcze na temat przyczyn katastrofy. Ale nie chcę się nimi teraz dzielić. Pracujemy wspólnie z Rosjanami – powiedział nam wczoraj przed południem prokurator Krzysztof Parulski. I dodał, że prokuratorzy i technicy zaczynają właśnie wydobycie „niezwykle ważnego dowodu”.
1: Franek z Podhala z IP: 83.26.218.* (2010-04-12 07:35)
biedny viktorze! ty nie wiesz, co znaczy asertywność; w TAKIEJ CHWILI! twoje słowa nie oddają POWAGI i SMUTKU. ty się z "czegoś " cieszysz! małość nad małościami!
2: Pilnie potrzebny nowoczesny wyposażony samolot z IP: 80.240.172.* (2010-04-12 07:41)
Tyle lat Polska zmarnowała na niepotrzebne dyskusje o zakupie samolotu. My decyzje szybko podejmujemy ale po tragedii. Tu nie powinny decydować procedury przetargowe - tylko wybitni specjaliści powinni określić jaki samolot kupujemy i z jakim rodzajem wyposażenia ponadstandardowego jak air force one gdzie jest sprzęt do lądowania w każdych warunkach, nawet gdy nie ma obsługi naziemnej.
W końcu podejmijmy ten wysiłek, po męsku zadecydujmy i kupmy te cholerne samoloty. Nie marnujmy kolejnych lat.
Nie narażajmy własnych elit na śmierć.
3: do Franka z IP: 79.186.174.* (2010-04-12 07:48)
mali to są ci co ubliżali Prezydetowi.. teraz wszyscy nieudacznicy opluwajacy prezydenta domagaja sie asertywności...szkoda, że oni nie byli asertywni w stosunku do prezydenta jak żył
4: Wit z IP: 83.20.79.* (2010-04-12 07:51)
Samolot sprawny, godzinę wcześniej na tym lotnisku ląduje JAK z dziennikarzami i widoczność znakomita! w chwili katastrofy samolot z budynków miasta obserwują postronni ludzie dziennikarze i jest ta widoczność a samolot mimo to jest ciągle źle naprowadzany na pas.
I to nie jest spisek ?
5: do Franka z IP: 79.186.174.* (2010-04-12 08:00)
gdzie była ta asertywność POlaków nak ubliząli Prezydentowi od "kartofli".. wstyd
6: emilia z IP: 78.8.90.* (2010-04-12 08:14)
Oglądałam dziennik "1" na rosyjskim kanale.Wzmianka; o katastrofie polskiego samolotu z Prezydentem Polskim na pokładzie i jego żoną,o przewiezieniu zwłok do Warszawy,położono kwiaty przed Ambasada Polską w Moskwie a także w Smoleńsku,nadmieniono że trwa rozpoznawanie zwłok oraz rozmowa ze znawcą od samolotu TU-154, który miał gwarancje jeszcze na 5 lat, a błąd mógł popełnić pilot, gdy chciał podnieść samolot i wpadł w trąbę powietrzną albo przeszkodą był ptak oprócz mgła.Pozatem migawki z katastrofy innych samolotów z ważnymi osobistami na pokładzie i wymieniono prezydentów innych Państw,którzy też zginęli na przestrzeni lat w katastrofach samolotu. Pełna dyplomacja,brak współczucia dla narodu Polskiego z tamtej strony.Tyle zrozumiałam.Napewno mieli określony czas antenowy.
7: do Wita z IP: 80.240.172.* (2010-04-12 08:18)
Była mgła. Młoda załoga samolotu była z pokolenia które już nie uczyło się rosyjskiego. Samolot miał fatalnie działający wysokościomierz (radarowy nie działa na niskich pułapach, a nowoczesnych nie było ). Samolot mimo że po remoncie to już nie te parametry np. ten co do szybkości reakcji na dodanie "gazu" by poderwać maszynę.
Czwarte podejście, narastający stres, presja pasażerów i jednocześnie być może nastawienie, że obsługa nzaiemna chce "na złość" zmusić ich do lądowania kilkaset km dalej.
Lotnisko przypominające wiejskie lądowisko z lat 60-tych z taką infrastrukturą że można kręcić filmy historyczne.
Cały splot wielu czynników ale który był decydujący to cięzko ocenić.
8: emilia z IP: 78.8.90.* (2010-04-12 08:29)
Oglądałam dziennik "1" na rosyjskim kanale.Wzmianka; o katastrofie polskiego samolotu z Prezydentem Polskim na pokładzie i jego żoną,o przewiezieniu zwłok do Warszawy,położono kwiaty przed Ambasada Polską w Moskwie a także w Smoleńsku,nadmieniono że trwa rozpoznawanie zwłok oraz rozmowa ze znawcą od samolotu TU-154, który miał gwarancje jeszcze na 5 lat, a błąd mógł popełnić pilot, gdy chciał podnieść samolot i wpadł w trąbę powietrzną albo przeszkodą był ptak oprócz mgły.Pozatem migawki z katastrofy innych samolotów z ważnymi osobistami na pokładzie i wymieniono prezydentów innych Państw,którzy też zginęli na przestrzeni lat w katastrofach samolotu. Pełna dyplomacja,brak współczucia dla narodu Polskiego z tamtej strony.Tyle zrozumiałam.Napewno mieli określony czas antenowy.
9: hhhhhhhh z IP: 145.237.74.* (2010-04-12 08:36)
nie głosowałam na Lecha Kaczyńskiego,ale płakałam całą sobotę po nim i po innych zmarłych i dziwi mnie co ludzie wypisują na forach, czy jak się małżeństwo pokłóci , to żona po mężu nie płacze? To co działo się w polityce n nie można przeciwstawiać tragicznej śmierci i obecnej bardzo trudnej sytuacji Polski. Więcej pokory i modlitwy , a nie jadu
10: emilia z IP: 78.8.90.* (2010-04-12 08:39)
Ogólnie zdziwił mnie jeszcze jeden fakt, że nie był oczekiwany ten samolot z naszymi Osobistościami Państwa Polskiego, że nie było tam na lotnisku kamer,że nie można było obserwować Naszych Przedstawicieli, którzy lecieli TU-154 aby uczcić" poległych"-pomordowanych w 1940 roku.Niezrozumiałe.Jeżeli było pozwolenie od władz rosyjskich,zawsze obstawiają miejsca,kontrolują a tymrazem ( - ?)Nikogo z władz nie interesowało, że lądowanie może nastąpić najbliżej KATYNIA ? Coś mi tu nie pasuje.Nie oczekiwali tak bardzo GOŚCI z POLSKI...

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.