Polakom coraz trudniej dostać się do lekarza z NFZ. W efekcie z prywatnej służby zdrowia zmuszonych jest korzystać już 2 mln rodaków, informuje "Metro".
Publikacja: 8 kwietnia 2010, 00:39 Aktualizacja: 8 kwietnia 2010, 08:00
Na leczenie, poza obowiązkowymi składkami na NFZ, wydajemy 15 mld zł; drugie tyle kosztują nas leki. To prawie dwa razy więcej niż dwa lata wcześniej.
Kłopoty publicznej służby zdrowia to złote czasy dla prywatnych firm medycznych, które ogłaszają kolejne inwestycje. Zdaniem dr. Adama Kozierkiewicza, eksperta rynku medycznego, kwestią czasu są u nas zmiany, które już zaszły w Niemczech. Tam w ciągu dwudziestu lat prywatne szpitale zdobyły połowę rynku.
Ale też nie możemy zrezygnować z powszechnego publicznego ubezpieczenia, mówi rozmówca "Metra". Świetnie widać to na przykładzie reformy przeprowadzanej obecnie w Stanach Zjednoczonych. Oparcie systemu w dużej mierze na prywatnych ubezpieczeniach nie sprawdziło się, bo wielu ludzi wyrzuciło poza nawias. Dlatego potrzebny jest publiczny ubezpieczyciel, którego działalność będą uzupełniały prywatne firmy. Wtedy pacjent może czuć się bezpiecznie.
1: BANKI ZDROWIA - to jest to! z IP: 84.234.1.* (2010-04-08 08:29)
Każdy ubezpieczony ma mieć swoją kasę na jego koncie zdrowia w banku zdrowia. Każdy za usługi medyczne powinien płacić lub dokonywać opłat podstawowych swoimi czekami zdrowia z tego banku zdrowia (nwet u lekarzy prywatnych aby była konkurencja) . Młodzi dostawali by tzw. kredyty zdrowotne a ten co wykorzystał już swoje zgromadzone wkłady powinien po powrocie do zdrowia płacić wyższe składki aby na nowo uzbierać pule pieniędzy w takim banku. Pieniądze wówczas faktycznie szły by za ubezpieczonym i nie korzystał by z nich żaden Donald który tyle uczciwie w życiu pracował na kominie co dzieci wakacji mają. Nie roztrwonił by też naszych pieniędzy na swoje leczenie jeżeli w swoim życiu się obijał a nie płacił składek!
Składka była by w taki sposób premiowana! a Ci co mają pecha i często chorują lub są wypadkogenni bo nie stosują zasad bhp zmuszeni byli by albo dbać o zdrowie albo dodatkowo się doubezpieczać albo płacić odpowiednio więcej.Trudno zdrowie kosztuje a tylko w ten sposób nie jeden zrozumie ,że o nie za wczasu należy dbać nie odkładając wideł gdzie popadnie.
Każdy też sam dochodził roszczeń od sprawców wypadku w drodze KPC za straty na swoim koncie zdrowia! . Każdy dbał by -kto zużywa ten budżet bez względu na to czy to rolnik , czy robotnik. Dzieci do wieku pełnoletniego leczone były by z budżetu państwa gdyż wszystkie dzieci zasługują na opiekę podatnika.
2: Janeczek z IP: 83.20.189.* (2010-04-08 09:10)
Polska to jedyny kraj w Europie gdzie ponad 90% pieniędzy na ochronę zdrowia trafia do" personelu" jako penseja, a ten personel na etatach drugie tyle "prywatnie" od obywateli zabiera.
Pracownik służby cywilnej nie może prowadzić działalnośći czy pracować poza etatem w tej słuzbie.
Dlaczego w Polsce jest problem by rozdzielić pracę na etacie od prywatnej praktyki ? wprowadzenie kas po wieloletnim bonusie już niby będzie, więc jeszcze rozdzielić prywatną praktykę od etatu ?

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.