Premier Donald Tusk jest zdania, że nowe dowody osobiste, które od 2011 r. stopniowo zastąpią obecne dokumenty tożsamości, będą "faworyzować obywateli w relacjach z urzędami". Nowy dokument tożsamości ma być wyposażony w specjalny chip. Założenia do projektu ustawy o nowych dowodach osobistych przyjął we wtorek rząd.
Publikacja: 30 grudnia 2009, 15:45 Aktualizacja: 30 grudnia 2009, 15:56
"Po pierwsze, nowe dowody będą dowodami osobistymi wydawanymi nieodpłatnie - ciężar finansowania tego bierze na siebie państwo. Po drugie, dowód osobisty jest tak naprawdę uprawnieniem obywatela - jest takim kluczem dostępu do rozmaitych usług administracyjnych. To oznacza, że nowy dowód osobisty będzie stanowić taki klucz, który umożliwi załatwianie wielu spraw poprzez internet" - mówił Tusk na środowej konferencji prasowej.
Jak podkreślił szef rządu, nowe dokumenty będą wyposażone "w chip o pojemności, która umożliwi kilka funkcji", m.in. korzystanie z systemu ubezpieczeń społecznych, do którego będzie można się zalogować przy pomocy dowodu osobistego.
Nowe dowody mają być wspólnym przedsięwzięciem MSWiA i NFZ
Nowe dowody mają być wspólnym przedsięwzięciem MSWiA i NFZ. Według premiera, chodzi o to, aby różne instytucje w Polsce "nie mnożyły systemów, sieci, programów informatycznych". Dowody mają też "służyć jako klucz dostępu do informacji i usług w służbie zdrowia" - poinformował Tusk.
W opinii premiera, w nowym dowodzie nie musi być zamieszczony adres zamieszkania obywatela. "Dowód osobisty jest od tego, żeby ułatwić urzędowi, czasami policji - odpukać - identyfikację, czy ja to ja, więc potrzebne są dane, które ułatwiają identyfikację, a jeśli obywatel chce komuś podać adres, to jest jego wybór, a nie obowiązek" - podkreślił Tusk.
Szef rządu powtórzył, że jest zwolennikiem likwidacji obowiązku meldunkowego. Jak dodał, do tej pory nie udało się tego przeprowadzić ze względu na "opór, zresztą z wieloma argumentami, wielu instytucji, które twierdzą, że ich relacje z obywatelem będą bardzo utrudnione i o wiele droższe bez meldunku".
"Ja jestem przekonany, że nie i że my ten opór przełamiemy, ale chcemy uniknąć jakichś błędów. Bo najgorzej byłoby - mamy pewne doświadczenie, pewną przygodę po "jednym okienku", kiedy przygotowujemy naprawdę niezłe przepisy i okazuje się, że rutyna i codzienność są silniejsze od przepisów - więc nie chcemy zrobić takiej rewolucji, która będzie ze szkodą dla obywateli" - zaznaczył premier.
1: j z IP: 213.25.175.* (2009-12-30 16:24)
jesli wejda nowe dowody osobiste to dobrze by bylo zeby nic na dowod przez internet nie zalatwiac, moze to byc pole do naduzyc i wycieku informacji przez nieuprawnione osoby nie bedace wlascicielami dowodow osobistych
2: Klemens z IP: 193.19.165.* (2009-12-30 18:13)
Jest szansa aby nowe dowody wyprodukować z danymi bimetrycznymi,które ułatwią ludziom podróże po świecie bez konieczności posiadania paszportu.Oczywiście trzeba tak wymyśleć zabezpieczenia,że niektóre dane będą chronione lepiej niż inne i dostępne wyłącznie wąskiemu gronu urzędników państwowych.Technika na to pozwala i należy z niej korzystać.
A ludziom trzeba wyjaśniać,że odciski palców,czy siatkówki oka są potrzebne do ustalenia tożsamości człowieka: w razie wypadku,śmierci,stanu nieprzytomności,czy zaniku pamięci.Porządny obywatel nie musi się niczego obawiać i zamiast zaświadczeń z różnych instytucji,powinien składać oświadczenie pisemne.Urząd publiczny jest od tego aby sobie prawdziwość sam sprawdził.Fałszywe oświadczenie skutkuje karą.
3: dzidek_12 z IP: 81.190.13.* (2009-12-30 19:47)
Co za bzdura - jakie "nieodpłatne wydawanie" i "ciężar finansowania bierze na siebie państwo". A te pieniądze "państwa" to skąd są - Mikołaj w prezencie przysyła, czy może z NASZYCH podatków pochodzą? Słyszałem dzisiaj w TV, że cała operacja będzie kosztować ok. 500 mln złotych!!!
4: Obludny duren POtworow (BabaJaga) z IP: 91.94.214.* (2009-12-30 21:43)
Ten Tusk to wyjatkowo obludny duren."nowe dowody beda faworyzowac obywateli",a niby coz to zmieni kawalek szmatlawego zafoliowanego papieru? Chyba,ze da rade tym POdetrzec du.e w urzedzie Tuska i kolesi ale lepiej temu obludnikowi gow.m walnac w falszywa morde.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.