Traktat z Lizbony od 1 grudnia ma obowiązywać na terenie całej Unii Europejskiej. Ale do tej pory jego tekst nie został opublikowany w "Dzienniku Ustaw". Konstytucjonaliści, na których powołuje się "Dziennik Polski", mają w związku z tym rozbieżne opinie co do jego obowiązywania w Polsce.
Publikacja: 30 listopada 2009, 01:08 Aktualizacja: 30 listopada 2009, 07:30
- Umowy międzynarodowe są w istocie rzeczy ustawami, przypomina prof. Paweł Sarnecki, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego w Uniwersytecie Jagiellońskim, jeden z najbardziej cenionych konstytucjonalistów. Konstytucja RP mówi natomiast wyraźnie, że "warunkiem wejścia w życie ustawy, rozporządzenia oraz aktów prawa miejscowego jest ich ogłoszenie". Chodzi o ogłoszenie albo w "Dzienniku Ustaw", albo w "Monitorze Polskim". W przypadku ustaw, w tym umów międzynarodowych, w grę wchodzi jedynie "Dziennik Ustaw".
Natomiast prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, choć też podkreśla, że Traktat z Lizbony musi być ogłoszony w "Dzienniku Ustaw", to jednak - według niego - wejścia w życie na terenie UE nie zablokuje brak opublikowania go w tymże organie.
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-11-30 10:36)
Trudno uwierzyć, że prof. Sarnecki powiedział taką bzdurę! Umowy międzynarodowe to nie ustawy.
Zgodnie z Konwencją wiedeńską o prawie traktatów państwa nie mogą kwestionować ważności umów międzynarodowych z powodu wad procedury ratyfikacyjnej leżących po ich stronie. Nawet gdyby więc istniał obowiązek publikacji Traktatu Lizbońskiego w Dzienniku Ustaw (obowiązku takiego nie ma!), to i tak jest on dla Polski wiążący.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.