statystyki

Jurasz: Brexit dla Polski, czyli test z dojrzałości

autor: Witold Jurasz28.06.2016, 08:00; Aktualizacja: 28.06.2016, 11:55

Decyzja Brytyjczyków o wyjściu z Unii Europejskiej stawia Polskę przed nowymi wyzwaniami, a naszą klasę polityczną przed być może najtrudniejszym egzaminem od dziesięcioleci. Wiele wskazuje na to, że możemy tego testu nie zdać. Kto wie, czy jeśli nasze elity polityczne zawiodą, nie trzeba będzie wezwać na pomoc elit biznesowych, by te – mocniej angażując się w życie publiczne – pomogły i Polsce, i – koniec końców – również sobie. Polska musi wypracować poważną odpowiedź na Brexit, który oznacza nie tylko zmianę układu sił w Unii, ale również wpływa na nasze bezpieczeństwo. Wyjście Londynu z UE to osłabienie euroatlantyckiego wymiaru Unii. Radość, z jaką powitano Brexit w Moskwie, pokazuje, jak ważne jest to, by nasz kraj nie był tylko widzem obserwującym ewolucję Unii Europejskiej.

Brak brytyjskiego, zawsze nieco eurosceptycznego (choć niekoniecznie antyunijnego) głosu, który wstrzymywał federalistyczne tendencje Berlina i Paryża, będzie skutkować wzmocnieniem tendencji do obejmowania integracją europejską i idącym w ślad za nim przeregulowaniem kolejnych dziedzin życia. Poszerzaniem kompetencji biurokracji unijnej i dalszym ograniczaniem suwerenności państw członkowskich Unii Europejskiej. Już teraz skądinąd widać, że elity europejskie nie wydają się zdolne do refleksji nad tym, czy idąc zarysowaną wyżej drogą, nie będą jedynie napędzać poparcia siłom eurosceptycznym. Tych zaś nie brakuje w naszym kraju.

Jednak wbrew przekonaniu naszych elit to nie PiS, ale siły na prawo od rządzącej partii są niechętnie Unii Europejskiej. Nasze rodzime elity chętnie jednak wmawiają PiS wrogość do Unii, bo w ich przekonaniu jest to skuteczna metoda odebrania Prawu i Sprawiedliwości umiarkowanych wyborców. I nic to, że skutkiem tak obranej taktyki może się stać staczanie partii Jarosława Kaczyńskiego w kierunku już nie euroostrożności, ale wprost eurosceptycyzmu. Z drugiej strony taktyka polityczna liderów PiS każe im dbać o romans z siłami na prawo od PiS. I nic to, że sił tych – poza internetem i jedną demonstracją raz na rok w Warszawie – tak realnie nie ma.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie