Pomnik znajduje się przy ul. Suraskiej, w miejscu, gdzie stała Wielka Synagoga. To metalowa kopuła symbolizująca konstrukcję spalonej synagogi; ustawiona na cokole w kształcie sześcioramiennej Gwiazdy Dawida.

Wielka Synagoga w Białymstoku spłonęła 27 czerwca 1941 r. Dzień ten nazywany jest "czarnym piątkiem". Miało to miejsce w dniu wkroczenia Niemców do Białegostoku, po rozpoczęciu wojny sowiecko-niemieckiej. Historycy mówią, że od spalenia Wielkiej Synagogi zaczęła się eksterminacja społeczności żydowskiej w Białymstoku.

Według różnych przekazów, niemieckie oddziały spędziły do synagogi od ok. 700 do tysiąca Żydów, podłożono ogień. Wojska niemieckie przeprowadziły też obławę na ulicach, zginęło kolejnych około tysiąca Żydów.

Jak się podaje, kilkanaście osób ocalało z pożaru synagogi. Ludziom tym udało się uciec, bo tylne drzwi otworzył - narażając własne życie - polski dozorca Józef Bartoszko. Jego relacja znajduje się w Żydowskim Instytucie Historycznym.

Jak powiedział PAP dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, historyk Andrzej Lechowski, trudno precyzyjnie określić liczbę ofiar spalonych w synagodze. W jego ocenie zginęło wtedy ok. 1 tys. Żydów, a najczęściej podawana liczba ok. 700 osób, to liczba szacunkowa. Inne źródła podają, że zginęło wówczas nawet 2,5 tys. Żydów. Jak zaznaczył Lechowski, liczba ta odnosi się do wszystkich ofiar, które tego dnia zginęły.

Obchody upamiętniające wydarzenia sprzed 75 lat potrwają do późnych godzin wieczornych. Można oglądać plenerową wystawę dotyczącą historii Wielkiej Synagogi przygotowaną przez Muzeum Podlaskie w Białymstoku. Zaplanowano też m.in. otwarcie wystawy zdjęć "Klimaty Jerozolimy" Maxa Meira Mroza, pokaz filmu Dariusza Szady-Borzyszkowskiego "Kiriat Białystok. Szkice do sagi białostoczan". Obchody zakończy plenerowy koncert Karoliny Cichej, która zaśpiewa utwory do tekstów żydowskich poetów pochodzących z Podlasia. (PAP)

(planujemy kontynuację tematu)