Według ustaleń policji kierujący busem mercedes był trzeźwy. Wbrew wcześniejszym informacjom straży pożarnej samochodu nie prowadził Andrzej Zieliński. Jednak to lider zespołu z powodu obrażeń wymagał pomocy przy wyjściu z rozbitego auta, pozostali opuścili je o własnych siłach.

Jak poinformował zastępca dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku Krzysztof Szczepański, badanie tomografem komputerowym wykazało, że ma złamany kręgosłup, rany tłuczone głowy i prawdopodobnie złamane żebra. Pacjent przejdzie jeszcze badania rezonansem magnetycznym; Jego stan nie zagraża życiu.

Zastępca dyrektora szpitala powiedział, że pozostali poszkodowani, w tym brat najciężej poturbowanego Jacek, doznali jedynie stłuczeń, otarć i zadrapań. Prawdopodobnie jeszcze w poniedziałek opuszczą lecznicę.

Jak poinformowała Kamila Ogonowska z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji prawdopodobną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze.