statystyki

Fidel Castro: Kuba nie potrzebuje prezentu od USA

28.03.2016, 15:13; Aktualizacja: 28.03.2016, 15:13
Kuba

Kubaźródło: ShutterStock

Mimo ostatniej wizyty Baracka Obamy Kuba nie zapomni swych dawnych konfrontacji z USA i nie potrzebuje od nich prezentu - napisał w poniedziałek b. kubański przywódca Fidel Castro w liście opublikowanym tydzień po historycznej wizycie prezydenta USA na wyspie.

Reklama


Reklama


"Nie potrzebujemy, by imperium robiło nam prezent, jaki on by nie był. Nasze wysiłki będą legalne i pokojowe, ponieważ jest to nasze zobowiązanie wobec pokoju i braterstwa wszystkich ludzi" - napisał 89-letni ojciec rewolucji kubańskiej w tekście pt. "Brat Obama" zamieszczonym w dzienniku "Granma", organie Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kuby.

W długim liście Castro pisze o "cukierkowatych słowach" wypowiedzianych przez Obamę podczas przemówienia w Hawanie w zeszłym tygodniu - odnotowuje agencja AFP.

"Niech nikt się nie łudzi, że naród tego szlachetnego i bezinteresownego kraju zrezygnuje z chwały i praw oraz z duchowego bogactwa zdobytego przez rozwój edukacji, nauki i kultury" - podkreślił Castro.

W przemówieniu, transmitowanym na żywo w kubańskiej telewizji, prezydent USA apelował o zmiany i większą otwartość wyspy rządzonej przez reżim Castro. Zapewniając, że Kuba nie ma się czego bać ze strony Stanów Zjednoczonych, Obama przekonywał, iż chce "pogrzebać resztki zimnej wojny".

"Nadszedł czas byśmy (USA) znieśli embargo, ale nawet jak zostanie zniesione jutro, Kubańczycy nie będą mogli w pełni zrealizować swego potencjału bez dalszych zmian tutaj, na Kubie" - mówił amerykański prezydent w przemówieniu wygłoszonym w Teatrze Narodowym w Hawanie.

"Moja skromna sugestia jest taka, żeby (Obama) zastanowił się i nie starał się rozwijać teorii na temat kubańskiej polityki" - napisał Fidel Castro, który jednak - jak odnotowuje AFP - nigdy otwarcie nie wystąpił przeciwko prowadzonej przez swego brata, Raula Castro, polityce zbliżenia z dawnym wrogiem.

Podczas wizyty Obamy na Kubie Raul Castro wezwał go do zniesienia embarga. Przywódcy w czasie spotkania zadeklarowali wolę dalszej normalizacji stosunków między obu krajami. Punktem spornym były prawa człowieka.

W 2006 roku Fidel Castro z powodu problemów zdrowotnych przekazał faktyczne sprawowanie władzy swemu młodszemu o pięć lat bratu, Raulowi, zatwierdzonemu oficjalnie w 2008 roku na stanowisku prezydenta Kuby. 13 sierpnia Fidel skończy 90 lat.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama