statystyki

Kuba: Wizyta Obamy przyspieszy drugą rewolucję

autor: Bartłomiej Niedziński22.03.2016, 07:51; Aktualizacja: 22.03.2016, 09:03
Kuba: Wizyta Obamy przyspieszy drugą rewolucję

Kuba: Wizyta Obamy przyspieszy drugą rewolucjęźródło: PAP

W kraju, którego gospodarka jeszcze do niedawna była niemal całkowicie znacjonalizona, dziś pracuje na własny rachunek od 20 proc. do nawet 40 proc. obywateli. A dzięki Amerykanom będzie ich jeszcze więcej. Historyczna wizyta Baracka Obamy na Kubie nie będzie początkiem przemian gospodarczych na wyspie, bo te trwają już od kilku lat. Ale zapewne mocno je przyspieszy, na czym zyskają obie strony.

reklama


reklama


To, że podczas trzydniowego pobytu amerykańskiego prezydenta większa uwaga jest położona na kwestie gospodarcze niż polityczne, budzi pewne kontrowersje, szczególnie w sytuacji, gdy na kilka godzin przed jego przylotem aresztowano kilkudziesięciu opozycjonistów. Według korespondenta RMF zatrzymano też – i to w brutalny sposób – jednego z niezależnych dziennikarzy, który nie uczestniczył w proteście.

To budzi obawy sceptyków, że wizyta Obamy zostanie wykorzystana do celów propagandowych, a jej głównym efektem będzie wzmocnienie kubańskiego reżimu. Amerykańska administracja jest jednak przekonana, że skoro dziesięciolecia izolowania Kuby nie przyniosły żadnych rezultatów – poza zubożeniem zwykłych Kubańczyków – lepszym pomysłem jest zachęcenie wyspy do większego otwarcia gospodarczego na świat, czego późniejszą konsekwencją mogą zapewne być jakieś zmiany polityczne. Szczególnie że Kuba – pozbawiona pomocy finansowej z bankrutującej Wenezueli – musi liberalizować gospodarkę.

Przemiany, które zostały wprowadzone na wyspie po tym, kiedy władzę przejął w 2008 r. mniej charyzmatyczny i bardziej pragmatyczny od Fidela Raúl Castro, są raczej powolną ewolucją, ale i tak dzięki nim Kuba mocno odeszła od rewolucyjnych ideałów. Biorąc pod uwagę, że na Kubie jeszcze przed ćwierćwieczem cała gospodarka była w rękach państwa, a dziś w sektorze prywatnym zarabia według różnych szacunków od 20 proc. do nawet 40 proc. ludności, już można mówić o rewolucji. Pierwsze poluzowanie systemu nastąpiło na początku lat 90., gdy skończyła się pomoc sowiecka, ale ta liberalizacja była tylko czasowa, głębsze zmiany nastąpiły dopiero za czasów Raúla, zwłaszcza od 2011 r.


Pozostało jeszcze 52% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

  • Havana(2016-03-22 09:59) Odpowiedz 00

    czy będzie to kolorowa rewolucja czy jaki inny majdan?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama