Rosjanie zostawili "śmigłowce i kilka samolotów transportowych; z tego co widzimy wynika, że większość rosyjskich maszyn bojowych opuściła Syrię" - powiedział Ryder.

Dodał, że siły amerykańskie nie zaobserwowały w ostatnich dniach żadnych akcji bojowych rosyjskiego lotnictwa, a nawet ataki na cele Państwa Islamskiego były prowadzone wyłącznie przy wsparciu artylerii.

W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin nakazał rozpoczęcie od 15 marca wycofania z Syrii głównych rosyjskich sił lotniczych. Putin polecił też utrzymanie sposobu funkcjonowania bazy morskiej Tartus i bazy na lotnisku Hmejmim, czyli wojskowej części lotniska w Latakii.

Rosja wraz z USA uzgodniła rozejm w konflikcie syryjskim, który obowiązuje od 27 lutego. To zawieszenie broni nie przewiduje wstrzymania ataków przeciwko Państwu Islamskiemu oraz związanemu z Al-Kaidą Frontowi al-Nusra.

30 września zeszłego roku Rosja rozpoczęła naloty w Syrii, wskazując jako ich cel Państwo Islamskie i inne "ugrupowania terrorystyczne" walczące z syryjskimi siłami rządowymi.

W czasie trwania tej operacji Zachód i antyreżimowi bojownicy syryjscy oskarżali Moskwę o to, że koncentruje bombardowania na rebeliantach uważanych za umiarkowanych.

Rosja wysłała do Syrii także instruktorów wojskowych do szkolenia żołnierzy syryjskich sił rządowych i kilka tysięcy żołnierzy z zadaniem zapewnienia bezpieczeństwa i obsługi bazy w Latakii.