statystyki

Polska emigracja: Pochodzenia nie oszukasz

autor: Joanna Pasztelańska04.03.2016, 06:38; Aktualizacja: 04.03.2016, 08:32
Polska, Polacy, flagi

Gdziekolwiek by Polaków spotkać, wciąż okazuje się, że chcieliby być tacy sami.źródło: ShutterStock

Na emigracji modne jest podkreślanie polskich korzeni. Od niedawna polskość wzbudza nawet swoisty podziw i poważanie. Ale na lekcje z języka polskiego swoje dzieci wysyła niewielu. Bo więź z ojczyzną to trudna sprawa. W końcu nie po to z niej wyjechali, żeby wciąż w niej mentalnie siedzieć.

Reklama


Reklama


Wyjeżdżają, bo chcą. Bo nie mogą znaleźć swojego miejsca na ziemi. Bo mąż lub żona gdzieś dostaje pracę. Bo tu jest źle. Bo rządzą nie ci, co powinni. Bo tu nie można żyć na przyzwoitym poziomie. Bo chcieliby mieć to, co zawsze chcieli, a nawet więcej. A im dalej wyjeżdżają, tym bardziej starają się polskość okazać. Czy to z próżności, czy z lęku, że kiedyś będą musieli lub chcieli do Polski powrócić.

Gdziekolwiek by Polaków spotkać, wciąż okazuje się, że chcieliby być tacy sami. Trochę zagraniczni, a trochę swojscy. Z podkreślaniem na każdym kroku więzi z Bałtykiem i Tatrami. Z traktowaniem Polski trochę jak ciotki Klotki na przegryzionym przez mole fotelu. Z przymrużeniem oka, w kategoriach folkloru, muzealnego eksponatu. Ciupagi i oscypka w Zakopanem.

Ktoś powie, że przecież to nic złego. Że takie pielęgnowanie więzi z Polską jest ważne. Dla dzieci, wnuków. Dla dziedzictwa. Ktoś inny powie, że zajadanie się pierogami niewiele ma wspólnego z polskością. A po latach spędzonych za granicą ma się do tej Polski jak pięść do nosa. Bo nawet język nie jest już ten sam.

Rodowa hipokryzja

Małgorzata Wróblewska mieszka we Francji od ponad 20 lat. Wyjechała jako młodziutka dziewczyna za swoim chłopakiem, który dostał propozycję grania w tamtejszej francuskiej drużynie rugby. Mają dwie nastoletnie córki. I chociaż jej partner od dawna już nie gra, tylko pracuje w sklepie, przez myśl nie przejdzie im, by wrócić do kraju.


Pozostało jeszcze 85% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

  • 1956(2016-03-04 13:50) Odpowiedz 21

    pozostało jeszcze 85% treści wiec nie wiem jaka jest teza autora. Natomiast wiem ze były tylko 2 okresy w historii Polski kiedy kraj był atrakcyjny pod względem tolerancji, kultury i gospodarki i przyciągał emigrantów z innych krajów. Po 1945 roku wszystkie rządy, i te czerwone i innych kolorów miały wspólną politykę depopulacji kraju.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Agnieszszka(2016-03-23 15:15) Odpowiedz 00

    To naprawdę zależy od człowieka. Moja siostra pielęgniarka zdecydowała się na wyjazd z curaswiss i na stałe zamieszkała z Szwajcarii. Po kilku miesiącach dołączył do niej mąż, więc są emigrantami pełną gębą. Jednak nie stracili nic ze swojej Polskości, nie obnoszą się za granicą z byciem Polakami, ani w Polsce, że są dobrze sytuowaną, szwajcarską rodziną. Nie są tam co prawda bardzo długo, jednak niektórzy ludzie nie ulegają i nie ‘zachłystują’ się emigracją i nie traktują Polski jako krajobrazu z pocztówki.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama