Po agresji Rosji na Ukrainę NATO zwiększyło liczebność sił szybkiego reagowania z 13 do 40 tysięcy żołnierzy. Utworzono też tzw. szpicę, czyli oddział sił super-szybkiego reagowania, zdolny przemieścić się w ciągu dwóch dni.

Na początku lutego ministrowie obrony NATO postanowili też wzmocnić obecność wojsk Sojuszu w Polsce i krajach bałtyckich.