statystyki

Rosja ma osobisty interes w Syrii

autor: Bartłomiej Niedziński28.01.2016, 07:40; Aktualizacja: 28.01.2016, 09:25
Rosja

Hélene Carrere d’Encausse ocenia militarną politykę Rosji źródło: ShutterStock

Hélene Carrere d’Encausse: Nie podoba mi się łamanie prawa międzynarodowego, lecz takich przykładów jest więcej. I zawsze rodzi się pytanie, co dalej?

Reklama


Reklama


Jak pani ocenia rosyjskie zaangażowanie militarne w Syrii? Czy decyzja o włączeniu się w ten konflikt była słuszna i czy Rosja przyczynia się do jego rozwiązania, czy raczej odwrotnie?

Decyzja o interwencji w Syrii była logiczna. Po pierwsze, Rosja brała udział w rozwiązaniu irańskiej kwestii nuklearnej, co nastąpiło dwa miesiące wcześniej. Dyskutowano o tym przez wiele miesięcy i w efekcie Rosja nie była już poza układem międzynarodowym, lecz wewnątrz. Bez niej nie byłoby rozwiązania w Iranie i nie może być w Syrii. Teraz głównym problemem na Bliskim Wschodzie jest Państwo Islamskie (IS). Rosja tak samo jest nim zaniepokojona, bo w jej granicach żyje ok. 20 mln muzułmanów, na południu graniczy z państwami muzułmańskimi i jeśli przez jej granice będą przenikać bojownicy, to dla niej też jest to problem. Wielu z tych, którzy jadą walczyć w szeregach IS, pochodzi z Rosji. Rosja zaangażowała się w Syrii, aby sama nie zostać zaatakowana. Po drugie, Rosja uważa, że Syria jest jednym z najważniejszych państw na Bliskim Wschodzie i nie można dopuścić, by upadła, tak jak się stało z Irakiem wskutek amerykańskiej interwencji czy jak się dzieje w Libii. Po trzecie, Rosja oczywiście ma osobisty interes w Syrii. Jest ona ostatnim elementem sowieckiej polityki na Bliskim Wschodzie i do dziś pozostała rosyjskim bastionem w regionie. Putin nie jest sentymentalny i nie jest zainteresowany losem Baszara al-Asada, ale jest on symbolem istnienia syryjskiego państwa. Z powodu baz w Latakii czy Tartus Rosja chce, by Asad przetrwał. Nie chodzi tylko o Syrię, bo jeśli ona upadnie, to także Liban, a później zawali się cały Bliski Wschód w obecnych granicach. Nikt dotąd nie powstrzymał IS, niepowodzenie zachodniej koalicji jest widoczne i Putin uznał, że to jest ten moment, w którym może się przyczynić do zwycięstwa.

Czy rosyjski udział może odmienić losy konfliktu?

Nie chcę przepowiadać przyszłości, ale do pewnego stopnia na pewno tak, bo pozycja Rosji jest inna niż państw zachodnich. Rosji głównie chodzi o obronę tego, co pozostało z Syrii. Zapewne nie przyczyni się w decydujący sposób do zwycięstwa nad IS, ale do stabilizacji sytuacji i znalezienia rozwiązania dla Syrii – może.


Pozostało jeszcze 70% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

  • Każdy ...(2016-01-28 09:31) Odpowiedz 40

    .... ma swój interes.

  • najpierw pomyśl, zanim...(2016-02-02 21:53) Odpowiedz 30

    Nie Każdy jest głupi, ale Każdy (przekupiony), alb o z głupoty tak mówi...

  • Greg(2016-02-02 21:51) Odpowiedz 14

    Rosja bombardując pod pretekstem walki z islamizmem, zabija setki cywilów i (właśnie dla tego celu działając) napędza Unii Europejskiej następnych uchodźców...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama