statystyki

Wielka iluzja bezpieczeństwa: Mamy tysiące ochroniarzy, ale zaledwie 2 proc. obiektów jest dobrze chronionych

autor: Piotr Szymaniak24.01.2016, 09:30; Aktualizacja: 24.01.2016, 12:12
ochrona

Niektórzy eksperci są zdania, że właśnie to, że mało kto się w Polsce zamachu spodziewa, czyni nas potencjalnie łatwiejszym celem do jego przeprowadzenia.źródło: ShutterStock

Polska nie była i nie jest atrakcyjnym celem dla terrorystów. Według ABW, która odpowiada m.in. za rozpoznawanie potencjalnych zagrożeń związanych w atakami, zagrożenie jest nikłe. Co nie znaczy, że zawsze tak będzie. Jednym z podstawowych błędów, jakie mogą doprowadzić do tragedii, jest zaniechanie.

reklama


reklama


Najczęściej wynika on z przekonania, że skoro do tej pory nic złego się nie wydarzyło, to się z pewnością nie wydarzy. Zresztą niektórzy eksperci są zdania, że właśnie to, że mało kto się w Polsce zamachu spodziewa, czyni nas potencjalnie łatwiejszym celem do jego przeprowadzenia.

Atak może nastąpić wszędzie

Według ekspertów najbardziej zagrożone atakiem są tzw. cele miękkie. – Czyli takie, w których gromadzi się w określonym czasie dużo ludzi, do których można się stosunkowo łatwo dostać i wykorzystując element zaskoczenia, dokonać ataku terrorystycznego – mówi dr Krzysztof Liedel z Collegium Civitas, prawnik, specjalista w zakresie terroryzmu i jego zwalczania. – Zarówno Al-Kaida, jak i Państwo Islamskie, jeśli już planują działania poza Bliskim Wschodem, czyli w Europie czy Stanach Zjednoczonych, to właśnie na takie cele. To samo dotyczy ataków dokonywanych przez tzw. samotne wilki, osoby niemające powiązań z organizacjami terrorystycznymi. Ataku w miejscu publicznym stosunkowo łatwo mogą dokonać nawet osoby po podstawowym szkoleniu. Poza tym efekt psychologiczny i medialny jest o wiele większy niż atak na policjanta, żołnierza czy jednostkę wojskową – tłumaczy ekspert.

– Pytanie powinno brzmieć nie tak, czy nastąpi atak, tylko kiedy – przekonuje Michał Rybak, były funkcjonariusz Agencji Wywiadu, prowadzący Kancelarię Bezpieczeństwa Rybak. – Przez ostatnich kilkanaście lat służbom udawało się udaremniać i zapobiegać zamachom w Polsce. Niestety, musimy wreszcie zacząć akceptować wysoki poziom ryzyka zamachu w naszym kraju i pilnie wdrażać działania prewencyjne – uważa ekspert. Według niego narzędziem do tego może być edukacja obywatelska czy zapowiadana ustawa antyterrorystyczna. – Niestety, jak wskazują źródła, część zawartych w niej bardzo kontrowersyjnych zapisów może przysłonić ogólną słuszność wprowadzenia takiego aktu – ubolewa.

– Po atakach nożowników Izrael postawił na strategię, że każdy jest tzw. antyterrorystycznym zasobem. Każdy obywatel czy pracownik firmy ochroniarskiej, który ma przecież jakieś przygotowanie, może reagować i zapobiec zamachowi. W Izraelu 70 proc. udaremnionych ataków stanowią te, którym zapobiegli obywatele. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że tam każdy ma przeszkolenie wojskowe, dużo ludzi ma broń, część pracuje w prywatnych firmach ochroniarskich. Te doświadczenia pokazują jednak, jak ważną funkcję w procesie przeciwdziałania potencjalnym zagrożeniom terrorystycznym pełni prywatny sektor usług ochroniarskich – wskazuje dr Liedel.

Jak szacuje Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony w Polsce, takich „zasobów” u nas jest ok. 300 tys. To trzykrotna liczebności polskiej armii. Z czego, według danych Komendy Głównej Policji, na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej wpisanych jest niewiele ponad 90 tys. osób, a kolejnych 17 tys. to kwalifikowani pracownicy zabezpieczenia technicznego (stan na 11 stycznia 2016 r.). To grupa tzw. ochroniarzy z uprawnieniami. Oprócz tego spora część z nich ma uprawnienia do pracy z bronią, choć policja nie ma aktualnych danych. Według statystyk dopuszczenie do pracy z bronią w celu ochrony osób i mienia zostało wydane prawie 77 tys. osób.

Co istotne, szacuje się, że ok. 60 proc. klientów firm zajmujących się ochroną osób i mienia stanowią różnego rodzaju instytucje publiczne. Nie tylko urzędy, sądy czy muzea, lecz nawet jednostki wojskowe. Ustawa o ochronie osób i mienia określa, jakie obszary, obiekty i urządzenia podlegają obowiązkowej ochronie. W szczególności są to obiekty istotne z punktu widzenia obronności państwa, jak: zakłady przemysłu zbrojeniowego, wydobywcze, porty morskie i lotnicze, elektrownie, wodociągi, rurociągi paliwowe, infrastruktura telekomunikacyjna czy archiwa państwowe. Do ich ochrony uprawnione są firmy posiadające status SUFO (specjalistycznych uzbrojonych formacji ochronnych).

Jedni udają, że płacą, drudzy udają, że ochraniają

Firmy ochroniarskie są zaangażowane w ochronę przeciwko zagrożeniom terrorystycznym. Jednak nie powinniśmy tego traktować w kategorii służb specjalnych. Branża ochrony nigdy nie była, nie jest i nie będzie taką służbą. To natomiast, co może zrobić, to identyfikować symptomy zagrożeń – mówi Jacek Grzechowiak zarządzający ryzykiem w firmie Securitas.

– Każdy zamach jest poprzedzony rozpoznaniem obiektu, w którym ma zostać dokonany. Przestępcy działają jak wojsko. Nie przychodzą do obiektu na ślepo, ale rozpracowują go, wielokrotnie i wnikliwie. Jeśli pracownik ochrony nie jest tylko po to, by stać, powinien umieć wyłowić z tłumu osoby przejawiające nadmierne i nieuzasadnione zainteresowania obiektem. Bo nie wiadomo, czy taka osoba chce ukraść biznesplan czy podłożyć bombę – tłumaczy ekspert. I podaje przykład z Warszawy, z jednej z sieciowych księgarni. – Jest lipiec lub sierpień. Upał. I nagle pojawia się człowiek w luźnym i zapiętym prochowcu, z wypchaną teczką. Zachowanie ewidentnie niestandardowe. Pod płaszczem czy w teczce mogło być wszystko: stare gazety, ale też ładunek wybuchowy. Pracownik ochrony nawet nie zwrócił na to uwagi. Dlaczego? Bo nie starczyło pieniędzy na szkolenia, na którym ktoś wytłumaczyłby mu, że to jaskrawy wręcz przykład zagrożenia. Można zapomnieć, że za 5 zł na godzinę dostaniemy superkomandosa wyposażonego w broń palną i na dodatek z umiejętnościami analitycznymi – wyjaśnia Grzechowiak.


Pozostało jeszcze 67% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

  • RoniN(2016-01-24 13:39) Odpowiedz 40

    Polecam wywiad dotyczący ochrony w Polsce, który dokładnie pokazuje jak ta branża obecnie wygląda... www.gazetasledcza.pl/2015/12/sorry-taki-mamy-klimat-w-ochronie/

  • strażnik gaju(2016-01-24 11:05) Odpowiedz 22

    głównym źródłem kiepskiej ochrony jest ustawa o ochronie osób i mienia, powierzenie nadzoru nad ochroną mienia - Policji [nadzorem powinien się zajmować Wojewoda], poważne błędy w ustawie, absurdalna metodyka uzgadniania planów ochrony, całkowity rozjazd zarządzania kryzysowego i ochrony osób i mienia, poziom ochrony fizycznej, stawianie ochrony fizycznej przez ochroną techniczną [przede wszystkim zabezpieczenia budowlane i mechaniczne oraz systemy alarmujące], ostatnie wytyczne Policji - nie wyrażamy zgody na rezygnację z bezpośredniej ochrony fizycznej nawet tam gdzie jej utrzymywanie jest absurdalne i szkodliwe ekonomicznie dla firmy, mamy już sporo specjalistów z zakresu bezpieczeństwa publicznego i zarządzania kryzysowego z licencjatem lub pełnym wykształceniem wyższym, ale ustawa pozwala na sporządzenie planów osobom z wykształceniem podstawowym, Policja do dzisiaj nie potrafiła stworzyć i egzekwować norm w zakresie monitoringu i grup interwencyjnych, obowiązkami w tym zakresie obciąża się obiekty chronione,

  • exex(2016-01-25 19:09) Odpowiedz 10

    przecież to wszystko już dawno każdy wie. czym się podniecacie. podziękujcie psom, sukom i innym dziadom co spieprzyli ten rynek...

  • strażnik gaju(2016-01-24 11:06) Odpowiedz 00

    głównym źródłem kiepskiej ochrony jest ustawa o ochronie osób i mienia, powierzenie nadzoru nad ochroną mienia - Policji [nadzorem powinien się zajmować Wojewoda], poważne błędy w ustawie, absurdalna metodyka uzgadniania planów ochrony, całkowity rozjazd zarządzania kryzysowego i ochrony osób i mienia, poziom ochrony fizycznej, stawianie ochrony fizycznej przez ochroną techniczną [przede wszystkim zabezpieczenia budowlane i mechaniczne oraz systemy alarmujące],

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama