W lipcu szwedzcy eksperci prognozowali, że do końca roku o azyl w tym kraju będzie się starać 74 tysiące uciekinierów. Teraz szacują, że przyszłym roku schronienia w Szwecji będzie szukać od 100 tysięcy do 170 tysięcy imigrantów i uchodźców. W 2014 roku starało się o azyl 81 tysięcy, z tej grupy podania 36 tysięcy rozpatrzono pozytywnie.

Szlak imigrantów i uchodźców wiedzie przez Grecję, Bałkany i Niemcy. Szwedzka Agencja ds. Migracji przyznaje, że kraj ten nie ma już miejsc noclegowych, gdzie mógłby przyjąć uciekinierów. Rozważane są różne możliwości, w tym zakwaterowanie ich w schronach przeciwbombowych. Szacuje się, że zapewnienie uchodźcom opieki ma kosztować Szwecję w przyszłym roku ponad 60 miliardów koron.

Szwecja, kraj liczący niecałe 10 milionów obywateli, jest znana z dobrobytu i szczodrej polityki imigracyjnej. Stanowi jeden z najpopularniejszych celów na szlaku uchodźców, szukających lepszych warunków do życia. W ciągu ostatniech tygodniu w kilku szwedzkich miejscowościach podpalono budynki, gdzie mieli być zakwaterowani obcokrajowcy. Mieszkańcy byli przeciwni przyjęciu uciekinierów. Media informują też, że radykalni muzułmanie, przyjęci do Szwecji, terroryzują syryjskich chrześcijan, którzy również trafili tam w grupie uchodćów.