Przebywają w nim m.in. uchodźcy z Czeczenii oraz Ukrainy. Jeden z nich, Gienadij Goreckij powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że warunki pobytu są dobre choć nie da się tego porównać z domem rodzinnym. 

"To nie jest dom, który zostawiliśmy na Krymie, w którym toczyło się nasze życie, ale dzięki Bogu, że mamy dach nad głową" - powiedział rozmówca IAR. Dodał, że siedmioosobowa ukraińska rodzina przebywająca w Łukowie dysponuje dwoma pokojami. 

Irina Gadawaniuk dodała, że cała grupa ponad trzydzieściorga Ukraińców przebywających w Łukowie ma do dyspozycji kilka pomieszczeń wspólnych. To m.in. kuchnia, pralnia oraz sala w której wspólnie się modlą. 

Gienadij Goreckij podkreślił, że osoby przebywające w ośrodku mogą liczyć na życzliwość i pomoc pracowników. Zauważył jednak, że jest to rozwiązanie tymczasowe i największy jego niepokój budzi przyszłość. W ośrodku w Łukowie przebywa obecnie około dwustu osób. Większość stanowią Czeczeni.