statystyki

Odcisk z człowieka zapewni bezpieczeństwo granic

autor: Andrzej Krajewski07.08.2015, 07:41; Aktualizacja: 07.08.2015, 08:17
Francis Galton dowodził, że nie istnieją dwie osoby o identycznych liniach papilarnych

Francis Galton dowodził, że nie istnieją dwie osoby o identycznych liniach papilarnychźródło: ShutterStock

Przez długie lata doskonalono sposoby identyfikowania ludzi, by uczynić świat bardziej sprawiedliwym. Teraz stają się one ostatnią nadzieją na ocalenie luksusowej izolacji Starego Kontynentu.

Reklama


Reklama


Tłumy emigrantów z północnej Afryki szturmujące Eurotunel pod kanałem La Manche – to kilka lat temu zakrawało na filmową lub literacką fikcję. W tym tygodniu minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Philip Hammond ogłosił, iż jego kraj sfinansuje zatrudnienie kolejnych stu strażników pilnujących tunelu. Po to, by wsparli francuską policję nieradzącą sobie z grupami uchodźców, którzy z Calais usiłują przedrzeć się do Anglii. „Niektóre pociągi są odwoływane lub zawracane z powrotem do Francji, jeśli mamy podejrzenie, że na pokładzie mogą być nielegalni imigranci” – oznajmił we wtorek minister Hammond. Ale takie doraźne środki nie rozwiążą problemu, co najwyżej spowodują wzrost nastrojów antyemigranckich wśród podróżnych z zawróconych pociągów. Żaden europejski przywódca nie próbuje też przedstawić całościowej strategii działania. Konieczność, zmuszająca UE, by dla własnego dobra mocno zaangażować się w próbę stabilizowania sytuacji w Afryce Północnej oraz na Bliskim Wschodzie, jest ignorowana.

Zamiast tego przyśpieszają prace nad defensywnym systemem „inteligentnej granicy”. Jego założenia sformułowała jeszcze w 2008 r. Komisja Europejska, przewidując wzrost napływu nielegalnych emigrantów do krajów Unii. Trzema filarami „Smart Borders” mają być działające już: europejski system nadzoru granic (EUROSUR), nadzór wjazdów i wyjazdów (EES) i program rejestracji podróżnych (RTP). Wszystkie one, dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technologii biometrycznych, obejmą dozór na każdą osobą, która przekracza zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. W przypadku osób niebędących obywatelami UE potrwa on do momentu opuszczenia terytorium Wspólnoty.

Budowa ogólnoeuropejskiego systemu kontroli, nawet jeśli ma służyć bezpieczeństwu obywateli, budzi mieszane uczucia. W czerwcu 2015 r. Biuro Analiz Parlamentu Europejskiego sporządziło raport ostrzegający m.in. że: „jeśli system zostanie połączony z innymi bazami danych, takimi jak VIS (Visa Information System) – która według szacunków będzie zawierać wtedy aż 70 mln odcisków palców – może to prowadzić do naruszenia zasady celowości, zakładającej, że zgromadzone dane mogą być wykorzystywane jedynie do pierwotnie określonych celów”. To dość zagmatwane zdanie zdaje się świadczyć, iż analitykom pracującym dla PE przeszło przez myśl, że całościowy system nadzoru nad obcymi może z czasem wykorzystać również do dozorowania każdego z obywateli EU. A jak wiadomo, posiadanie odpowiednio rozbudowanej bazy danych stanowi we współczesnym świecie fundament realnej władzy. Co też instynktownie wyczuwali prekursorzy identyfikowania ludzi.


Pozostało jeszcze 85% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama