Podczas odbywających się w Łodzi obrad Zarządu Krajowego i Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller mówił, że Polakowi powinna przypaść ważna unijna funkcja. Należy się to naszemu krajowi z racji zasług i dokonań - przekonywał Miller. 

Dodał, że ewentualne objęcie przez Donalda Tuska stanowiska szefa Rady Europejskiej, a tym samym jego mniejsza aktywność na polskiej scenie politycznej, byłoby korzystne dla SLD. Przerwałoby to bowiem - jak powiedział - "bardzo szkodliwy dla polskiej sceny politycznej duopol, gdzie Donald Tusk żywił się Jarosławem Kaczyńskim, a Jarosław Kaczyński żywił się Donaldem Tuskiem". "To otwiera zupełnie nowe możliwości" - powiedział Miller. Polityk dodał, że jeżeli pojawi się wniosek o przyśpieszone wybory parlamentarne, to Sojusz Lewicy Demokratycznej go poprze. 

Szef SLD odniósł się także do konfliktu na Ukrainie. Jego zdaniem, nie można tego sporu rozwiązać w sposób militarny, a Polska powinna w większym stopniu szukać kompromisu i mieć na uwadze cierpienie ludności cywilnej. Lider SLD dodał, że nasz kraj został wypchnięty z roli mediatora, co godzi w nasz prestiż i nasze ambicje.
Na posiedzeniu w Łodzi Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej przyjęła nazwę dla komitetu wyborczego - "SLD-Lewica Razem". Ustalono też, że na listach wyborczych 50 procent miejsc zagwarantowane będzie dla kandydatów organizacji lewicowych wspierających SLD.