Mężczyzna przebywał w więzieniu za jazdę pod wpływem alkoholu. Kara umożliwiała mu pracę i tym samym - codzienne opuszczanie jednostki.. Z jednej z przepustek nie wrócił. Zatrzymano go w Lipsku, w miejscu zamieszkania. 

Jak mówi komisarz Alicja Śledziona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, funkcjonariusze nałożyli mu kajdanki na ręce i umieścili w radiowozie. Jeden z policjantów zajął miejsce obok niego. W trakcie jazdy, na zakręcie drogi, zatrzymany przechylił się w jego stronę, wyciągnął mu z kabury broń służbową i postrzelił się. Natychmiast udzielono mu pierwszej pomocy. Niezwłocznie trafił do szpitala, gdzie - mimo operacji - zmarł.

Policja prowadzi w tej sprawie własne postępowanie wyjaśniające.