Informację o rozmieszczeniu takiej broni przy granicy z Polską podał niemiecki tabloid Bild.

Dziś premier powiedział, że słowa prezydenta Rosji Władimira Putina o tym, że Iskanderów przy granicy z Polską nie ma, "odpowiadają naszej intuicji i ocenie zdarzeń".

Premier dodał, że gdy pojawiły się spekulacje medialne o rozmieszczeniu rakiet, nasze władze zachowały spokój. Jak argumentował, to dlatego, że "Polska dysponuje też własnymi możliwościami rozpoznania i wiedzieliśmy, że nie ma powodów do jakichś histerycznych czy nerwowych reakcji".